GKS Katowice chce powtórki z ligi
Piłkarsko nie było to widowisko wybitne. Ale nie brakowało walki z obu stron, i solidnej gry w defensywie. GKS Katowice okazał się wówczas skuteczniejszy i wykorzystał jedyny moment nieuwagi rywali. Tuż przed przerwą do dośrodkowania Bartosza Nowaka idealnie wyszedł w powietrze Lukas Klemenz i strzałem głową pokonał reprezentacyjnego bramkarza - Bartłomieja Drągowskiego, którego koledzy z formacji defensywnej w tej sytuacji kompletnie się pogubili. I to wystarczyło. W całym spotkaniu GIEKSA strzelała w światło bramki czterokrotnie, a Widzew raz, przy czym według statystyk oba zespoły miały tylko po jednej tzw. wielkiej szansie.
Czy we wtorek może być podobnie? Oba zespoły zapewne przede wszystkim skupią się na tym, by nie popełnić błędu, bo jak pokazał chociażby ich poprzedni mecz, każdy z nich może być decydujący. W lidze jedną porażkę zawsze można odrobić, ale w rozgrywkach pucharowych takiej możliwości nie ma. Stawka będzie duża, bo zwycięzca znajdzie się w półfinale STS Pucharu Polski, o jeden krok od wielkiego finału rozgrywek na PGE Narodowym w Warszawie. Przegrany obejdzie się zaś smakiem. A warto pamiętać, że GKS i Widzew zrobiły dużo, by do tego ćwierćfinału się dostać. Katowiczanie po drodze ograli Wisłę Płock, ŁKS Łódź i Jagiellonię Białystok, czyli dwóch ekstraklasowiczów, w tym aktualnego lidera tabeli. Łodzianie dotychczas mierzyli się z samymi rywalami z piłkarskiej elity: Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, Zagłębiem Lubin i Pogonią Szczecin. Wchodząc do półfinału zwycięzca wtorkowego meczu na rozkładzie będzie miał więc kolejnego przeciwka z najwyższej półki.
GKS faworytem w meczu z milionerami?
Mimo że zimą Widzew wydał miliony euro na transfery, faworytem meczu będzie GKS. Nie tylko dlatego, że w lutym pokonał drużynę Igora Jovicievicia i ponownie będzie gospodarzem, ale też dlatego, że w 2026 roku gra od Łodzian zdecydowanie lepiej. Wygrał 3 z 5 meczów ligowych (w tym ostatnio prestiżowe derby z Górnikiem Zabrze) i 1 zremisował. Widzew w tym czasie był górą tylko raz i zanotował tyle samo remisów. Już krzykrotnie schodził z boiska pokonany. W jego grze próżno szukać oznak poprawy, choć na pewno najmocniejszą formacją zespołu jest defensywa (wzmocniona mięcy innymi przez Przemysława Wiśniewskiego i Stevena Kapuadiego). Do wygrywania potrzebne są jednak gole zdobywane, a tych na koncie Widzewa w ostatnich tygodnia przybywa bardzo niewiele. Na GIEKSA Arenie ten stan rzeczy na pewno najmocniej będzie chciał zmienić Sebastian Bergier, najskuteczniejszy napastnik gości, który jeszcze w zeszłym sezonie strzelał dla drużyny Rafała Góraka. Ale w lutym mu się nie udało, nie był nawet blisko. Czy tym razem na doskonale znanej sobie ziemi trafi do bramki, do której dostępu bronić będą jego byli koledzy?
Cały czas kupować można wejściówki na to spotkanie [KUP BILET]. Transmisję telewizją meczu przeprowadzi TVP SPORT.
GKS Katowice - Widzew Łódź / wtorek 03.03.2026 r., godz. 20:45

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.