reklama

Co z Arseniciem? „Spodziewamy się złamania”

Opublikowano:
Autor:

Co z Arseniciem? „Spodziewamy się złamania” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaDopiero co wrócił po kontuzji, i znów ma kolejną. Zoran Arsenić, bo o nim mowa, nie może zaliczyć obecnego okresu do udanych. Kapitan Rakowa Częstochowa już w ósmej minucie wczorajszego spotkania ze Sportingiem musiał opuścić plac gry z powodu poważnie wyglądającej kontuzji, której przyczyną był faul Viktora Gyokeresa, najlepszego strzelca Portugalczyków, który z tego powodu obejrzał czerwoną kartkę. https://katowickisport.pl/byly-pilkarz-gornika-zabrze-z-golem-w-lidze-europy/ Spodziewają się najgorszego – Na dokładne wyniki musimy poczekać do piątkowych badań, ale spodziewam się najgorszego. Chodzi o złamanie – powiedział na konferencji pomeczowej trener Rakowa, Dawid Szwarga. Po konferencji doprecyzował, że chodzi o jedną z kości w okolicy stawu skokowego. – Jestem bardzo wkurzony o tę sytuację, bo Zoran to nasz kapitan, ważny zawodnik.

Dopiero co wrócił po kontuzji, i znów ma kolejną. Zoran Arsenić, bo o nim mowa, nie może zaliczyć obecnego okresu do udanych.

Kapitan Rakowa Częstochowa już w ósmej minucie wczorajszego spotkania ze Sportingiem musiał opuścić plac gry z powodu poważnie wyglądającej kontuzji, której przyczyną był faul Viktora Gyokeresa, najlepszego strzelca Portugalczyków, który z tego powodu obejrzał czerwoną kartkę.

Spodziewają się najgorszego

– Na dokładne wyniki musimy poczekać do piątkowych badań, ale spodziewam się najgorszego. Chodzi o złamanie – powiedział na konferencji pomeczowej trener Rakowa, Dawid Szwarga. Po konferencji doprecyzował, że chodzi o jedną z kości w okolicy stawu skokowego.

– Jestem bardzo wkurzony o tę sytuację, bo Zoran to nasz kapitan, ważny zawodnik. Szczerze mu współczuję, bo ledwie wyleczył inny poważny uraz. Wrócił po złamaniu palca. Takie coś musi frustrować – ubolewał Szwarga, cytowany przez TVP Sport.

Do brutalnego faulu na pomeczowej konferencji odniósł się również szkoleniowiec Sportingu, Ruben Amorim.

– Nasz zawodnik nie chciał uszkodzić rywala, to nie leży w naszej filozofii gry. Dlatego też uważam, że czerwona kartka była niezasłużona. To było przypadkowe nadepnięcie w ferworze walki – tłumaczył swój punkt widzenia opiekun wicemistrza Portugalii.

Raków w najbliższą niedzielę podejmie na swoim stadionie Widzew Łódź.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo