reklama

Był debiutancki gol, będzie maraton na dwóch frontach

Opublikowano:
Autor:

Był debiutancki gol, będzie maraton na dwóch frontach - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaMusimy zacząć dokładać skuteczność zarówno w ataku, jak i w obronie, bo za dużo bramek tracimy, a za wielu sytuacji nie wykorzystujemy – mówił Tomasz Wójtowicz przed kamerami telewizji klubowej Ruchu Chorzów. Młodzieżowiec Ruchu zdobył w niedzielne popołudnie swojego premierowego gola na najwyższym poziomie rozgrywkowym. – Najfajniej byłoby zdobyć debiutancką bramkę i zakończyć spotkanie z trzema punktami. Niestety nie udało się, choć gol na pewno doda mi trochę pewności siebie. Szkoda, że znowu przegrywamy i tracimy punkty.

Musimy zacząć dokładać skuteczność zarówno w ataku, jak i w obronie, bo za dużo bramek tracimy, a za wielu sytuacji nie wykorzystujemy – mówił Tomasz Wójtowicz przed kamerami telewizji klubowej Ruchu Chorzów.

Młodzieżowiec Ruchu zdobył w niedzielne popołudnie swojego premierowego gola na najwyższym poziomie rozgrywkowym.

– Najfajniej byłoby zdobyć debiutancką bramkę i zakończyć spotkanie z trzema punktami. Niestety nie udało się, choć gol na pewno doda mi trochę pewności siebie. Szkoda, że znowu przegrywamy i tracimy punkty. Trzeba się jak najszybciej przełamać i z tego dołu tabeli się wydostać. Żeby morale poszło do góry – mówił Wójtowicz.

Ruch błysnął w starciu z Rakowem odwagą.

– Mieliśmy założenia, aby wyjść na Raków wysokim pressingiem. Tak też zaczęliśmy, szybko zdobyliśmy bramkę, ale potem zdarzyło nam się kilka błędów w obronie, co Raków bezwzględnie wykorzystał. Trochę podcięło nam to skrzydła. Niestety nie udało się zanotować choćby remisu i ponownie tracimy punkty – nie krył rozczarowania.

Teraz regeneracja

– Nie można nam odmówić ani walki, ani determinacji. Od początku do końca pokazywaliśmy to na boisku, walcząc o każdą piłkę. Niestety popełniliśmy za dużo błędów, Raków z kolei dużo mniej i nie udało nam się zdobyć bramki wyrównującej, choć ciężko na nią pracowaliśmy – wrócił jeszcze do niedzielnego starcia.

Młodzieżowiec nie ukrywa, że zdaje sobie sprawę z tego, w jakiej sytuacji znajduje się Ruch Chorzów.

– Wiemy, w jakim jesteśmy miejscu, wiemy, że stać nas na to, aby wygrywać mecze. Trzeba zacząć to wreszcie robić. Musimy zacząć dokładać skuteczność zarówno w ataku, jak i w obronie, bo za dużo bramek tracimy, a za wielu sytuacji nie wykorzystujemy. Trzeba to zmienić w kolejnych meczach i liczyć na to, że przyniesie to efekt w postaci większej liczby punktów – tłumaczył.

Teraz przed Ruchem intensywny tydzień. Najpierw mecz w Pucharze Polski z rezerwami Legii, a kilka dni później bardzo ważne starcie z Puszczą Niepołomice.

– Trzeba to przemyślanie rozegrać. Odpowiednio zmagazynować siły, by na obu frontach pokazać się z jak najlepszej strony, ale jednocześnie aby nasza kadra była w dalszym ciągu mocna i żeby omijały nas kontuzje. Musimy być gotowi do każdego meczu na 100%. To ważny moment. Chcemy awansować w pucharze, jak i w końcu przełamać się w lidze – zakończył.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo