reklama

"Bolesna porażka, ale nasza gra była na duży plus" – Waldemar Fornalik po meczu z Rakowem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

"Bolesna porażka, ale nasza gra była na duży plus" – Waldemar Fornalik po meczu z Rakowem - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaPiast długo utrzymywał korzystny rezultat w zaległym meczu drugiej kolejki PKO BP Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa. Mało tego, miał kilka dobrych okazji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jednakże podopieczni Waldemara Fornalika grając w przewadze, stracili gola na wagę trzech punktów w ostatniej minucie doliczonego czasu gry.  Szkoleniowiec Piasta mocno ubolewał nad tą porażką. – Jeśli się przegrywa w 10.

Piast długo utrzymywał korzystny rezultat w zaległym meczu drugiej kolejki PKO BP Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa. Mało tego, miał kilka dobrych okazji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jednakże podopieczni Waldemara Fornalika grając w przewadze, stracili gola na wagę trzech punktów w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. 

Szkoleniowiec Piasta mocno ubolewał nad tą porażką. – Jeśli się przegrywa w 10. minucie doliczonego czasu gry, to boli – mówił rozczarowany na pomeczowej konferencji prasowej

Niemniej gliwiczanie, jak już wspomniano, mieli kilka dobrych okazji, by sprawić w czwartkowy wieczór niemałą niespodziankę. Doskonałą sytuację zmarnował chociażby Jorge Felix, który niedawno wrócił do Piasta po zagranicznej wojaży. Nic dziwnego, że były selekcjoner widział w grze swoich podopiecznych kilka plusów.

Duży pozytyw z tego meczu to jest gra naszego zespołu. A szczególnie druga połowa, gdzie stworzyliśmy sporo sytuacji, choć nie wykorzystaliśmy ich – tłumaczył Fornalik. – Widać, że to jest ten zespół, który przypominał dobrze funkcjonujący mechanizm w wielu poprzednich spotkaniach. Ostatnio nie najlepiej nam to wychodziło, ale dzisiaj nasza gra była na duży plus, byliśmy drużyną.

Teraz misja Widzew

Teraz przed Piastem trudne zadanie. Do Gliwic przyjeżdża niepokonany od trzech spotkań Widzew Łódź, który ostatnio nie tylko nie przegrywa, ale również nie traci bramek. Biorąc pod uwagę pięć ostatnich spotkań – łodzianie zdobyli w nich dziesięć punktów, czyli dwa razy więcej niż Piast. 

Przypomnijmy, że gliwiczanie choć czwartkowy mecz przegrali, zaprezentowali się na tle pretendenta do tytułu całkiem nieźle. A warto dodać, że zagrali bez dwóch najlepszych strzelców – Damiana Kądziora i Kamila Wilczka. 

Skrzydłowy Piasta ma na koncie siedem punktów w klasyfikacji kanadyjskiej – dwa gole i pięć asyst, choć i jeden zgubiony, gdyż "asystował" przy jednym z goli samobójczych dla Piasta. Wilczek natomiast zanotował cztery trafienia. Niewykluczone, że obaj będą do dyspozycji Waldemara Fornalika na poniedziałkowy mecz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo