W minionych dniach prawie wszystkie ekipy z miejsc 1-7. PKO BP Ekstraklasy wygrały swoje mecze ligowe. Wyłamało się tylko Zagłębie Lubin, które w Warszawie musiało uznać wyższość Legii. Najbardziej efektowny w tym gronie okazał się Raków Częstochowa, pokonując u siebie Cracovię aż 4:1. Zespół Łukasza Tomczyka w pełni wykorzystał przewagę, którą dała mu czerwona kartka Amira Al Ammariego w 45. minucie. Ale i przed nią radził sobie dobrze, prowadząc od 39. minuty 1:0 po golu Patryka Makucha. Wyrzuczenie Irańczyka z boiska nie było jedyną karą dla gości, bo Raków dostał wówczas również rzut karny. Na bramkę zamienił go Jonatan Brunes, więc Medaliki na przerwę schodziły z komfortowym prowadzeniem 2:0 i jednym piłkarzem więcej na placu gry.
Po zmianie stron niespodziewanie pierwsi uderzyli jednak Krakowianie, dla których w 50. minucie trafił Dijon Kameri. 10 minut później wszystko wróciło już do normy, gdy na 3:1 podwyższył Makuch. Dzieła zniszczenia dopełnił w 90. minucie Leonardo Rocha, który pięknym strzałem z rzutu wolnego ustalił wynik spotkania na 4:1. Dla Portugalczyka był to dopiero pierwszy gol po powrocie z wypożyczenia do Zagłębia Lubin.
Na 5 kolejek przed końcem Raków jest szósty w tabeli z 43 punktami na koncie. Lider z Poznania ma 6 więcej. Druga Jagiellonia i trzeci Górnik mają po 46 oczek.
Raków Częstochowa - Cracovia Kraków 4:1 (2:0)
1:0 - Patryk Makuch 39'
2:0 - Jonatan Brunes 45'
2:1 - Dijon Kameri 50'
3:1 - Patryk Makuch 60'
4:1 - Leonardo Rocha 90'
Skład Rakowa Częstochowa: Zych - Dawidowicz (46' Mosór), Racovitan, Svarnas, Tudor (61' Amorim), Bulat (82' Ojo), Repka, Jean Carlos, Makuch, Brusberg (61' Pieńko) - Brunes (82' Rocha).

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.