Wspaniałe pożegnanie ikony Borussi Dortmund!
Borussia Dortmund zorganizowała wyjątkowy mecz pożegnalny dla dwóch polskich legend klubu - Piszczka i Błaszczykowskiego. Spotkanie zakończyło się wynikiem 5:4 dla drużyny Błaszczykowskiego, ale to postać Piszczka, pochodzącego z Goczałkowic, stawiającego pierwsze piłkarskie kroki w Zabrzu zasługuje na szczególną uwagę.
Piszczek był legendą Borussi Dortmund
Piszczek trafił do Dortmundu w 2010 roku i przez jedenaście lat był filarem zespołu. W tym czasie rozegrał dla BVB imponujące 382 mecze, zdobywając 19 goli i notując 64 asysty. Jego dorobek to dwa mistrzostwa kraju oraz po trzy Puchary i Superpuchary Niemiec.
Podczas meczu pożegnalnego Piszczek pokazał, że wciąż potrafi kreować grę. W 53. minucie jego dośrodkowanie przyczyniło się do zdobycia gola przez drużynę, której był kapitanem. Później, w 59. minucie, ponownie pokazał swoje umiejętności, dogrywając piłkę, która ostatecznie trafiła do Wichniarka, wyrównującego stan meczu na 3:3.
Owacja na stojąco dla Piszczka
Kulminacyjnym momentem wieczoru było zejście Piszczka z murawy w 89. minucie. Ponad 81 tysięcy kibiców zgromadzonych na Signal Iduna Park zgotowało mu owację na stojąco, doceniając lata poświęcone klubowi.
Mecz pożegnalny był nie tylko okazją do uhonorowania Piszczka, ale także przypomnieniem o innych polskich akcentach w historii Borussii. Gole dla drużyny Błaszczykowskiego strzelali Grosicki (dwa) i Wichniarek, a asysty zaliczyli Krzynówek i sam Błaszczykowski.
Wydarzenie to pokazało, jak wielkim szacunkiem cieszą się polscy piłkarze w Dortmundzie. Piszczek zapisał się złotymi zgłoskami w historii BVB, a wczorajszy mecz był pięknym podsumowaniem jego kariery w żółto-czarnych barwach.


Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.