

Pista Gliwice na razie nie jest bardzo aktywny na rynku transferowym. Klub budowę kadry na rundę wiosenną sezonu 2025/2026 rozpoczyna od porządków wewnątrz szatni.
Jedynym oficjalnym transferem, w który dotychczas uwikłany był Piast, była sprzedaż do GKS-u Katowice Erika Jirki (WIĘCEJ: https://katowickisport.pl/drugi-transfer-gks-u-katowice-potwierdzony/). To najlepszy w tym sezonie strzelec klubu, ale przez cała jesień zdobył zaledwie 5 bramek, co trudno uznać za wynik wybitny. Trener Daniel Myśliwiec ma pewnie swój pomysł na strzelanie goli i, jak pokazuje ten ruch, 28-letni Jirka nie był jego centralną postacią. Na wzmocnienie ofensywy na pewno przyjdzie jeszcze czas.
Tymczasem klub skupił się na zapewnieniu sobie spokoju na lata w defensywie. Bo tak można odczytywać przedłużenie kontraktu z Igorem Drapińskim. 21-letni środkowy obrońca miał umowę obowiązującą do wakacji, więc gdyby Piast jej nie przedłużył, móglby go stracić za pół roku za darmo. A mowa o młodzieżowym reprezentancie Polski, podstawowym zawodniku w kadrze Jerzego Brzęczka, a dodatkowo środkowym obrońcy z lewą nową, czyli torawem deficytownym nie tylko na polskim rynku.
Mimo młodego wieku Drapiński jest też zawodnikiem wyjściowej jedenastki ekstraklasowego Piasta. W tym sezonie gra praktycznie od deski do deski. Nie wystąpił tylko w dwóch meczach ligowych (raz był zawieszony za kartki). W 15 spotkaniach PKO BP Ekstraklasy grał od 1 minuty, a tylko raz został zmieniony, w samej końcówce. Bardzo dobrą grą zapracował sobie na kontrakt do końca maja 2029 roku.
CZYTAJ TEŻ: Górnik Zabrze wygrywa w pierwszym meczu kontrolnym