reklama

Kolejna wygrana GKS-u Katowice

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kolejna wygrana GKS-u Katowice - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaW starciu 22. kolejki GKS Katowice przed własną publicznością grał ze Zniczem Pruszków. Podopieczni Rafała Góraka walczyli o drugie zwycięstwo z rzędu. Wcześniej katowiczanie pokonali u siebie Miedź Legnica. W pierwszych fragmentach częściej do głosu dochodzili goście z Pruszkowa.

W starciu 22. kolejki GKS Katowice przed własną publicznością grał ze Zniczem Pruszków. Podopieczni Rafała Góraka walczyli o drugie zwycięstwo z rzędu. Wcześniej katowiczanie pokonali u siebie Miedź Legnica.

W pierwszych fragmentach częściej do głosu dochodzili goście z Pruszkowa. Wysoki pressing powodował, że GKS miał problem ze składnym wyprowadzeniem własnej akcji, a kilka przechwytów poważnie zagroziło bramce strzeżonej przez Dawida Kudłę. W 24. minucie Daniel Stanclik uderzył z 20 metrów tuż obok słupka bramki GKS-u. Było to jednak poważne ostrzeżenie dla gospodarzy.  

W kolejnych minutach to gospodarze zaczynali dochodzić do głosu. W 26. minucie uderzenie głową Sebastiana Bergiera obronił Miłosz Mleczko. Minutę później golkiper Znicza był już bez szans, gdy do bramki trafiał Komor. W kolejnych minutach groźnie uderzali Antoni Kozubal i Adrian Błąd. W 37. minucie  Marcin Wasielewski był faulowany z prawej strony pola karnego. Do piłki podszedł Kozubal, który wrzucił idealnie na głowę Arkadiusza Jędrycha. Dla obrońcy GKS-u było to szóste trafienie w szóstym kolejnym meczu.

Kolejne trafienia padły już po zmianie stron. Najpierw w 51. minucie do piłki zgrywanej przez Kozubala dopadł Sebastian Bergier, który szczęśliwie, bo po rykoszecie od nóg rywala, ale podwyższył prowadzenie GKS-u na 3:0 Ten sam zawodnik był jednak winowajcą rzutu karnego dla Znicza w 72. minucie. Wtedy właśnie Bergier dotknął piłki ręką we własnej szesnastce, a sędzia po wideoweryfikacji zdecydował się na podyktowanie jedenastki. Sytuację na gola zamienił Mateusz Grudziński. Tuż przed końcem ponownie w roli głównej wystąpił Bergier, ale tym razem piłka po jego strzale trafiła tylko w obramowanie bramki Znicza.

GKS Katowice 3:1 Znicz Pruszków
1:0 - Aleksander Komor 27'
2:0 - Artur Jędrych 37'
3:0 - Sebastian Bergier 51'
3:1 - Mateusz Grudziński 77' (k.)

GKS Katowice: Kudła - Wasielewski (90+6. Danek), Kuusk, Jędrych, Komor, Rogala - Marzec (67. Aleman), Kozubal, Repka, Błąd (88. Shibata) - Bergier (90+6. Pietrzyk)

Znicz Pruszków: Mleczko - Yukhymovych, Pomorski, Majewski, Grudziński, Stanclik (58. Krajewski), Tabara (46. Moskwik), Kendzia, Nowak (58. Imai), Wawszczyk (58. Proczek), Błyszko (71. Brysiak).

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo