reklama

Jastrzębski znowu liderem. Pokonał Skrę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Jastrzębski znowu liderem. Pokonał Skrę - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
BokŚwietny mecz Jastrzębskiego Węgla! Przez fatalną postawę ZAKSY, PGE GiEK Skra Bełchatów ma jeszcze szansę na play-offy. Wszystko będzie jasne w środę wieczorem, gdy swój mecz z Projektem Warszawa rozegra Indykpol AZS Olsztyn. Bełchatowianie w przedostatniej kolejce sezonu zasadniczego mierzyli się z Jastrzębskim Węglem. To mistrz Polski i zespół, który dwa razy z rzędu zagra w finale Ligi Mistrzów.

Świetny mecz Jastrzębskiego Węgla!

Przez fatalną postawę ZAKSY, PGE GiEK Skra Bełchatów ma jeszcze szansę na play-offy. Wszystko będzie jasne w środę wieczorem, gdy swój mecz z Projektem Warszawa rozegra Indykpol AZS Olsztyn. Bełchatowianie w przedostatniej kolejce sezonu zasadniczego mierzyli się z Jastrzębskim Węglem. To mistrz Polski i zespół, który dwa razy z rzędu zagra w finale Ligi Mistrzów. Jastrzębianie, we wtorek wieczorem stracili pozycję lidera. Po tym jak Aluron CMC Warta Zawiercie rozbiła ZAKSĘ spadli na drugie miejsce. Ale zwycięstwo ze Skrą sprawiło, że wrócili na szczyt.

Sprawne zwycięstwo mistrzów Polski

W pierwszym secie bełchatowianie do wyniku 13:14 dzielnie się bronili. Wtedy na zagrywkę wszedł Benjamin Toniutti. Mistrzowie Polski zdobyli pięć punktów z rzędu. Świetnie spisywał się Jean Patry. Francuski atakujący zdobył aż sześć punktów. Za to Skra popełniła aż osiem błędów, z czego siedem to zepsute zagrywki. Podopieczni Andrei Gardiniego przegrali 20:25.

W drugiej partii jastrzębianie dominowali. Świetnie spisywali się Norbert Huber i Jurij Gladyr, środkowi. Prowadzili 7:2. W Skrze po cztery punkty zdobyli Dawid Konarski, Bartłomiej Lipiński i Mateusz Poręba. To nie wystarczyło. Tylko raz przez całego seta mistrzowie Polski poczuli oddech Skry na plecach. Po asie Poręby bełchatowianie zbliżyli się na 15:17. Pod koniec za zdobywanie punktów wziął się Rafał Szymura. Gospodarze wygrali 25:20.

Trzecią odsłonę gry lepiej zaczęła Skra. Po asie Ilji Petkova prowadziła 9:6. Na boisku pojawił się również Pierre Derroulion. Jastrzębianie wyrównali, ale walka była zacięta. Dopiero po tym jak Grzegorz Łomacz zepsuł zagrywkę, a w polu serwisowym mistrzów Polski pojawił się Rayan Sclater, gospodarze wypracowali cztery punkty przewagi. Piłkę meczową, złoci medaliści PlusLigi serwowali po błędzie Konarskiego.

Można przegrać z mistrzem Polski, to nie jest wstyd. ŁKS Commercecon przegrał niedawno z Monzą, jedną z najlepszych drużyn w Europie. Ale pokazał charakter. A Skra go nie ma. Najmniejsze niepowodzenia sprawią, że zespół przestaje pokazywać jakiekolwiek zaangażowanie. Ta drużyna upadła i tylko wielkie zmiany, które zajdą w następnym sezonie mogą sprawić, że kibice dziewięciokrotnych mistrzów Polski odzyskają radość z oglądania swoich ulubieńców.

Jastrzębski Węgiel - PGE GiEK Skra Bełchatów 3:0 (25:20, 25:20, 25:19)

Jastrzębski Węgiel: Toniutti, Szymura, Huber, Patry, Gladyr, Sedlacek, Popiwczak (libero), oraz Macionczyk, Sclater, Makoś

PGE GiEK Skra Bełchatów: Łomacz, Aciobanitei, Lemański, Konarski, Poręba, Lipiński, Diez (libero), oraz Kupka, Petkov, Derroulion

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo