reklama

Jan Woś przed starciem z Cracovią

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Jan Woś przed starciem z Cracovią - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaCo do powiedzenia przed niedzielnym meczem z Cracovią miał na dzisiejszej konferencji prasowej trener Ruchu Chorzów, Jan Woś? – Ostatni mecz, jak już wszyscy o tym powiedzieli, nie był w naszym wykonaniu najlepszy – rozpoczął trener. – Udało się natomiast strzelić Koronie gola i żałujemy bardzo, że nie dowieźliśmy korzystnego wyniku do końca. Taki był plan na mecze z rywalami z dołu tabeli, by nam nie odskoczyli; byśmy do nich doskoczyli. W ostatnim meczu było bardzo blisko, a teraz przed nami kolejny, którego ciężar gatunkowy znamy.

Co do powiedzenia przed niedzielnym meczem z Cracovią miał na dzisiejszej konferencji prasowej trener Ruchu Chorzów, Jan Woś?

– Ostatni mecz, jak już wszyscy o tym powiedzieli, nie był w naszym wykonaniu najlepszy – rozpoczął trener. – Udało się natomiast strzelić Koronie gola i żałujemy bardzo, że nie dowieźliśmy korzystnego wyniku do końca. Taki był plan na mecze z rywalami z dołu tabeli, by nam nie odskoczyli; byśmy do nich doskoczyli. W ostatnim meczu było bardzo blisko, a teraz przed nami kolejny, którego ciężar gatunkowy znamy. Wiemy, że ewentualne zwycięstwo bardzo wiele nam daje – dodał Jan Woś.

Jak przekonuje, nie ma co narzekać na stan kadrowy.

– Musimy się poruszać w obrębie kadry, którą mamy. Jest nas sporo, każdy liczy na swoją szansę i na treningach robi wszystko, by się załapać. Naszą rolą, sztabu, jest dobranie odpowiednich ludzi do taktyki, którą chcemy zaproponować drużynie – zaznacza.

Nie zabrakło odniesienia się do kwestii mentalnej.

– Umiejętności to jedna sprawa, ale jeśli nie potrafisz sobie poradzić z psychiką, to nawet jako najlepszy zawodnik będziesz miał problemy ze wszystkim. To nasza największa rola: dotrzeć do zawodników, by grali to, co potrafią i byli odważni w tym, co robią. Wtedy efekty muszą przyjść – tłumaczy opiekun Ruchu.

Jak szkoleniowiec zapatruje się na jutrzejszego rywala, Cracovię?

– Patrząc na jej skład, liczbę obcokrajowców – z pewnością musi być niezadowolona z zajmowanego miejsca, ale o wszystkim decyduje boisko. Jedziemy do Krakowa powalczyć, pokazać się z lepszej strony niż choćby w pierwszej połowie meczu z Koroną i w końcu wygrać – zapowiada Jan Woś. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo