reklama

Grad goli w meczu Gieksy, remontada w Bielsku

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Grad goli w meczu Gieksy, remontada w Bielsku - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaW ostatniej kolejce sezonu Fortuna 1 Ligi kibice śląskich klubów mogli przeżywać wielkie emocje. No i koniec. 34. kolejka Fortuna 1 Ligi była ostatnią rozegraną w tym sezonie. Kibice śląskich klubów przeżyli w niej naprawdę mnóstwo emocji.

W ostatniej kolejce sezonu Fortuna 1 Ligi kibice śląskich klubów mogli przeżywać wielkie emocje.

No i koniec. 34. kolejka Fortuna 1 Ligi była ostatnią rozegraną w tym sezonie. Kibice śląskich klubów przeżyli w niej naprawdę mnóstwo emocji. Czekają nas jeszcze oczywiście baraże o awans do Ekstraklasy, ale nie zobaczymy w nich żadnej drużyny ze Śląska. 

Szaleństwo w Chojnicach i Bielsku

Najważniejsze spotkanie odbywało się oczywiscie w Gliwicach gdzie Ruch podejmował GKS Tychy. Chorzowianie wygrali 1:0 i zapewnili sobie awans do PKO BP Ekstraklasy. Więcej o tym spotkaniu pisaismy tutaj.

Bardzo ciekawie było w Chojnicach, gdzie Chojniczanka podejmowała GKS Katowice. Goście prowadzili 1:0 od 13. minuty po trafieniu Grzegorza Rogali. Jeszcze przed przerwą gospodarze odwrócili wynik meczu i po 45. minutach Chojniczanka prowadziła 2:1. Ciekawie było również w drugiej odsłonie gry. Gieksa najpierw wyrownała za sprawą gola Arkadiusza Jędrycha, który nie pomylił się z jedenastu metrów, a po kolejnych kilku minutach katowiczanie otrzymali drugi rzut karny, który na gola zamienił Sebastian Bergier!  Wydawało się, że starcie w Chojnicach zakończy się druga wygraną GKS-u z rzędu, ale...w 94. minucie sędzia Tomasz Marciniak wskazał na wapno dla drużyny Krzysztofa Brede! Tomasz Mikołajczyk się nie pomylił i pojedynek zakończył się podziałem punktów. 

To był naprawdę szalony mecz. Ale chyba nie tak jak ten, który kibice oglądali w Bielsku-Białej. Tam Podbeskidzie mierzyło się z Resovia Rzeszów. Wynik spotkania otworzyli już w 9. minucie gry goście. Kilka minut później w ekipie Podbeskidzia czerwoną kartkę obejrzał Arthur Vitelli. Po chwili było już 2:0 dla przyjezdnych. Gola z rzutu karnego strzelił Bartłomiej Wasiluk. Po kolejnych 6. minutach mieliśmy drugą jedenastkę dla "Sovii" i Wasiluk ponownie się nie pomylił. Na to trafienie szybko odpowiedzieli Górale, a zrobił to Tomasz Neugebauer. Jeszcze przed przerwą składy osobowe obydwu drużyn się wyrównały bowiem "czerwień" obejrzał Aleksander Komor.

Imponujący come back

Druga połowa to niesamowita remontada w wykonaniu podopiecznych Dariusza Żurawia. Kontaktowe trafienie w 49. minucie zanotował Maksymilian Sitek, a chwile później do wyrównania doprowadził Krzysztof Drzazga. Nie było to ostatnie słowo Górali bowiem kropkę nad i postawili oni na kwadrans przed końcem meczu. To wtedy Pawła Lakote pokonał Kamil Biliński. Goście kończyli ten szalony mecz w dziewięciu, bo w końcówce czerwoną kartkę obejrzał Radosław Adamski. Wygrana Podbeskidziu nic jednak nie dała, bo swoj mecz wygrała też Stal Rzeszów, która ograła Skrę Częstochowa 2:1 i to ona zagra w barażach. 

Swój mecz rozgrywało też oczywiście Zagłębie Sosnowiec. Podopieczni Marcina Malinowskiego zremisowali przed własna publicznością 1:1 z Sandecją Nowy Sącz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo