reklama

GKS Tychy zdemolowany. Co na to Piszczek?

Opublikowano:
Autor:

GKS Tychy zdemolowany. Co na to Piszczek? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaDramatycznie układa się początek pracy Łukasza Piszczka w roli pierwszego trenera GKS-u Tychy. Pod jego wodzą zespół zanotował dwie porażki. W piątek w Legnicy został wręcz rozbity. Miłe złego początki. GKS tylko rozzłościł Miedź Porażkę w Rzeszowie tydzień temu zrzucić można było na brak czasu na ułożenie drużyny po swojemu, ale też trochę pecha.

Dramatycznie układa się początek pracy Łukasza Piszczka w roli pierwszego trenera GKS-u Tychy. Pod jego wodzą zespół zanotował dwie porażki. W piątek w Legnicy został wręcz rozbity.

Miłe złego początki. GKS tylko rozzłościł Miedź

Porażkę w Rzeszowie tydzień temu zrzucić można było na brak czasu na ułożenie drużyny po swojemu, ale też trochę pecha. GKS przy stanie 1:1 dostał czerwoną kartę i nie pozostało mu nic innego, jak próbować się bronić w osłabieniu. Nie udało się dowieźć remisu do końca, ale debiutujący trener Łukasz Piszczek z waleczności i ofiarności swojego zespołu był zadowolony.

Następny występ tyszan pod jego wodzą pozytywów nie przyniósł już żadnych. GKS dobrze wszedł w mecz z Miedzią Legnica i nawet otworzył jego wynik już w 10. minucie po strzale Daniela Rumina, ale później było już tylko gorzej, a na koniec wręcz fatalnie. Osłabiony brakiem czterech podstawowych zawodników bardzo odmłodzony zespół do przerwy stracił 4 gole, a katem gości okazał się Daniel Stanclik, który w pierwszej połowie skompletował klasycznego hat-tricka.

Zasłużona porażka GKS-u i Piszczka

Po zmianie stron ekipa Janusza Niedźwiedzia dołożyła dwa kolejne trafienia i ostatecznie rozbiła GKS Tychy aż 6:1! Tym samym zespół Piszczka stał się najgorzej broniącą drużyną w lidze. W 18 meczach dał sobie strzelić aż 42 gole. Tyszanie plasują się na 17. miejscu w tabeli z 12 oczkami na koncie.

- 6:1 to wysokie, ale zasłużone zwycięstwo Miedzi. Weszliśmy nieźle w mecz, z prowadzeniem 1:0. Później było widać dużą różnicę między naszymi zawodnikami, a piłkarzami Miedzi, którzy byli bardziej zdecydowani i wykorzystali sytuację, które sobie stworzyli. My nie za dobrze broniliśmy swojego pola karnego. Graliśmy młodym zespołem, bez czterech wykartkowanych zawodników. Musieliśmy sobie radzić takim, a nie innym składem - przyznał po spotkaniu trener Piszczek.

Miedź Legnica - GKS Tychy 6:1 (4:1)

0:1 - Daniel Rumin 10’

1:1 - Daniel Stanclik 16’

1:2 - Asier Cordoba 35’

1:3 - Daniel Stanclik 39’

1:4 - Daniel Stanclik 44’

1:5 - Marcel Mansfeld 75’

1:6 - Zvonimir Petrović 82’

GKS Tychy: Kołotyło – Głogowski, Adamczyk, Lipkowski, Jankowski (63’ Machowski), Makowski (77’ Pioterczak), Kalemba, Keiblinger, Kądzior (23’ Stangret), Rumin (77’ Yannick Woudstra), Sanyang (63’ Oliver Stefansson).

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo