reklama

GKS Katowice bez punktów w meczu z Widzewem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

GKS Katowice bez punktów w meczu z Widzewem - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaGKS Katowice przegrał w Łodzi z Widzewem. W sobotni wieczór w Sercu Łodzi, Widzew podejmował GKS Katowice. Ciśnienie na to spotkanie było w Łodzi bardzo duże. RTS na wiosnę jeszcze nie wygrał. GKS chciał iść za ciosem po wygranej nad Zagłębiem Lubin. Od początku meczu to goście byli zespołem konkretniejszym i częściej stwarzającym sytuacje pod bramką rywala.

GKS Katowice przegrał w Łodzi z Widzewem.

W sobotni wieczór w Sercu Łodzi, Widzew podejmował GKS Katowice. Ciśnienie na to spotkanie było w Łodzi bardzo duże. RTS na wiosnę jeszcze nie wygrał. GKS chciał iść za ciosem po wygranej nad Zagłębiem Lubin.

Od początku meczu to goście byli zespołem konkretniejszym i częściej stwarzającym sytuacje pod bramką rywala. Łodzianie oczywiście też szukali swoich okazji, ale sprawiali wrażenie, jakby zbyt dużo kalkulowali. W pewnym sensie jest to zrozumiałe. Z Jagiellonią widzewiacy byli skazywani na porażkę i nie mieli nic do stracenia. Ich ataki niekiedy były wręcz szalone. W starciu z Gieksą, Widzew właściwie musiał wygrać. Jego sytuacja w tabeli w przypadku wygranej mogła się znacząco poprawić. To wszystko sprawiło, że podopiecznej Czubaka niejednokrotnie zamiast po prostu uderzać, szukali sposobu, żeby wejść z piłką do bramki. Słaba pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. 

W drugich 45. minutach role się odwróciły. Widzew zaczął grać odważniej, a zespół Rafała Góraka był zmuszony do szukania swoich szans w kontratakach. W 60. minucie świetne podanie dostał Jakub Sypek. Jego uderzenie z problemami obronił Kudła, ale przy dobitce skrzydłowego Widzewa nie miał już szans. RTS od razu szukał drugiego gola. Niestety, piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki. W końcówce Gieksa się obudziła i parokrotnie zagroziła bramce Gikiewicza. Im bliżej było końcowego gwizdka, tym łodzianie byli bardziej nerwowi i popełniali więcej błędów. Tym razem widzewiakom sprzyjało szczęście i udało im się utrzymać skromne prowadzenie. GKS przegrał ostatecznie 0:1

Widzew Łódź – GKS Katowice 1:0
Sypek (60.)

Widzew Łódź: Gikiewicz, Żyro, Ibiza, Krajewski (Kastrati), Therkildsen, Shehu, Hanousek, Sypek (Nunes), Alvarez (Czyż), Hamulić (Pawłowski), Tupta (Sobol)

GKS Katowice: Kudła, Czerwiński, Jędrych, Klemenz, Galan (Gruszkowski), Kowalczyk, Repka, Wasilewski, Błąd (Szymczak), Nowak (Mak), Bergier (Drachal)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo