reklama

Dawid Szwarga zszokowany postawą sędziego meczu Raków-Slavia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dawid Szwarga zszokowany postawą sędziego meczu Raków-Slavia - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka NożnaW niedzielnym sparingu między Rakowem a Slavią, lepsi okazali się Czesi. Jednak więcej niż o samym meczu mówi się o postawie sędziego tego spotkania. Raków przegrał w drugim letnim meczu kontrolnym. Lepsi od częstochowian okazali się wicemistrzowie Czech, czyli zawodnicy Slavii Praga.

W niedzielnym sparingu między Rakowem a Slavią, lepsi okazali się Czesi. Jednak więcej niż o samym meczu mówi się o postawie sędziego tego spotkania.

Raków przegrał w drugim letnim meczu kontrolnym. Lepsi od częstochowian okazali się wicemistrzowie Czech, czyli zawodnicy Slavii Praga.

-Mieliśmy dobre momenty w tym meczu. Bywało jednak sytuacje gdzie powinniśmy zachować się lepiej. Slavia jest bardzo intensywną drużyną. W grze z takim rywalem trzeba wielokrotnie utrzymać posiadanie czy wejść na połowę przeciwnika i tego nam zabrakło. Ten mecz dał nam dużo materiału do analizy-powiedział po zakończeniu meczu Dawid Szwarga.

Trener mistrzów Polski odniósł się również do tego, że jego drużyna w końcówce meczu występowała w dość eksperymentalnym ustawieniu w obronie. Jak sam przyznał, wymagały tego warunki, do których Raków musiał się dostosować.

-Taką mamy kadrę na ten moment. Nie chcieliśmy by nasi nominalni stoperzy rozegrali pełne 90. minut. Nie wiemy co się wydarzy w sezonie, a na wszystko chcemy być przygotowani. Kadra nie jest zamknięta, jesteśmy otwarci na nowe ruchy. Nie chcę wskazywać konkretnych pozycji, ale nasza kadra musi być liczniejsza-skomentował szkoleniowiec Medalików.

Trener Szwarga nie przeszedł obojętnie obok niecodziennej sytuacji, która wydarzyła się w 12. minucie meczu. Sędzia główny prowadzący spotkanie zszedł z boiska i odmówił dalszego prowadzeni zawodów.

-Co tam się wydarzyło? Dobre pytanie. Uczestniczyłem jako asystent w kilkudziesięciu sparingach i nigdy nie spotkałem się z sytuacją, w której sędzia się obraża i schodzi z boiska. Na szczęście Kamil Waskowski spisał się bardzo dobrze i udźwignął ciężar prowadzenia spotkania-przyznał trener klubu spod Jasnej Góry.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo