Żagar i Jonsson zostają w Częstochowie

Andreas Jonsson
 /  fot. Marcin Karczewski  /  źródło: Pressfocus

Włókniarz Vitroszlif Crossfit Częstochowa szybko dogadał się ze swoimi liderami w kwestii warunków finansowych na nowy sezon.

 

Tak jak już wcześniej informowaliśmy, Włókniarz Vitroszlif Crossfit Częstochowa szybko dogadał się ze swoimi liderami w kwestii warunków finansowych na nowy sezon. Oficjalnie kontraktów wprawdzie podpisywać jeszcze nie wolno (jest na to okienko transferowe między 1-14 listopada - przyp. red.), ale kierownictwo ekipy z Częstochowy ogłosiło już, że pod Jasną Górą na pewno zostaje: Matej Żagar, a wkrótce podpisy pod umowami o współpracę mają złożyć: Rune Holta i Leon Madsen. Pewną niespodzianką jest, iż w składzie znajdzie się także miejsce dla Andreasa Jonssona, którego niedawno trener Lech Kędziora nazwał „największym rozczarowaniem sezonu”. Angaż Szweda ma jednak związek z faktem, iż od przyszłego roku PGE Ekstraliga zamierza przywrócić miejsce w składzie dla rezerwowego. Tym samym ekipy zgłoszone do zawodów będą liczyły nie siedmiu, a ośmiu żużlowców.

Kto uzupełni częstochowską ekipę, która po bardzo udanym sezonie w roli beniaminka ma apetyty na walkę o pierwszą czwórkę? Prezes Michał Świącik przyznał, iż szuka jeszcze przynajmniej jednego zawodnika światowej klasy. W orbicie zainteresowań są przede wszystkim: Fredrik Lindgren (w tym sezonie ROW Rybnik) oraz Chris Holder (Get Well Toruń). – Jestem przekonany, że słabiej jeżdżący ostatnio Australijczyk mógłby się u nas odbudować – stwierdził sternik Włókniarza.

Częstochowianom brakuje jeszcze ponadto krajowych seniorów. Klub najpewniej rozstanie się bowiem z Karolem Baranem, a kończący w listopadzie 42 lata Sebastian Ułamek (ma jeszcze przez trzy lata ważny kontrakt) ma już być tylko opcją awaryjną. Dlatego propozycję startów pod Jasną Górą otrzymał Tobiasz Musielak (ROW Rybnik) i trwają negocjacje z Oskarem Polisem, któremu kończy się wiek juniorski. 21-latek ma pewne obawy, czy w pierwszym sezonie w roli seniora poradziłby sobie w PGE Ekstralidze i skłania się podobno ku niższej klasie rozgrywkowej. W Częstochowie jednak chcieliby go zatrzymać.

Po przejściu Polisa do grona seniorów słabym punktem Włókniarza pozostaje też formacja juniorska. W kadrze zostali tylko Michał Gruchalski i kiepsko radzący sobie syn prezesa, Bartosz Świącik. Dobrą opcją w tej sytuacji byłoby ściągnięcie z Rzeszowa braci Lampartów. Młodszy, 16-letni Wiktor uznawany jest za jeden z największych talentów ostatniej dekady, a jego 27-letni brat Dawid mógłby wzmocnić rywalizację w gronie krajowych seniorów. Problem jednak w tym, że młodszego Lamparta chce pół Polski, w tym m.in. Ekantor.pl Falubaz. W Zielonej Górze nie są jednak raczej zainteresowani „rodzinnym pakietem”, więc wiele wskazuje, iż najwięcej argumentów mogących przekonać rzeszowian ma Witold Skrzydlewski, prezes Orła Łódź, który gwarantuje miejsce w składzie obu braciom. W Łodzi kończy się bowiem właśnie budowa nowego żużlowego stadionu i działacze mówią jasno, że w 2018 roku interesuje ich tylko i wyłączenie awans do PGE Ekstraligi.

Z tej samej kategorii