Częstochowianie już niemal pewni utrzymania. Trudniejsza sytuacja rybniczan

Włókniarz pewnie na własnej arenie poradził sobie z Falubazem Zielona Góra. Po raz pierwszy w tym sezonie na wysokim poziomie pojechała trójka częstochowskich liderów: Rune Holta, Matej Zagar i Leon Madsen. Rybniczanie przegrali natomiast bardzo ważny mecz w kontekście rywalizacji o utrzymanie.

Wlokniarz Vitroszlif CrossFit - Fogo Unia Leszno
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

To był zdecydowanie najlepszy mecz Włókniarza w tym sezonie. Tak okazałe zwycięstwo dziwi, bo w tym sezonie częstochowianie słabo radzili sobie na własnym obiekcie. Dodatkowo ostatnio głośno było o tarciach na linii trener - prezes, a przyczyną konfliktu były prace przy przygotowaniu nawierzchni. Jak się okazuje, nie przeszkodziło to liderom. Po raz pierwszy w tym sezonie na wysokim poziomie pojechała cała trójka - Rune Holta, Matej Zagar i Leon Madsen. Nawet gdy słabo startowali, potrafili na dystansie minąć dwóch zawodników Falubazu.


Po raz trzeci w tym sezonie częstochowianie zaskoczyli rywali i po raz trzeci, po pierwszej serii mieli aż 10 punktów przewagi. Tym razem jednak nie roztrwonili wypracowanej przewagi, a gościom nie pozwolili nawet przez chwilę myśleć o zwycięstwie. Pod Jasną Górą mają powody do świętowania, bo zwycięstwo z Falubazem sprawia, że w klubie mogą już powoli rozpocząć myśleć o planach na kolejny sezon. Utrzymanie Włókniarza jest już niemal przesądzone. 

 

Nie dość, że rybniczanie nie wywalczyli zwycięstwa, to jeszcze w Grudziądzu stracili kolejnego zawodnika. Kontuzji doznał Rafał Szombierski, a w trakcie meczu groźnie upadł też Tobiasz Musielak. Najlepszymi zawodnikami spotkania byli Artiom Łaguta i Krzysztof Buczkowski, którzy łącznie z bonusami zdobyli po 14 punktów.


Rybniczanie przyjechali do Grudziądza bez świeżo zakontraktowanego Romana Lachbauma i trenera Mirosława Korbela. Prezes Krzysztof Mrozek poinformował, że jego absencja była spowodowana problemami rodzinnymi. Obowiązki Korbela pełnił Jarosław Dymek.
Kibice zgromadzeni na grudziądzkim stadionie musieli wykazać się cierpliwością, bo na pierwsze emocje czekali aż 20 minut. Przed startem do pierwszego biegu pojawiły się problemy z dmuchaną bandą, a kiedy usterka została naprawiona, na drugim łuku groźny upadek zanotował Tobiasz Musielak. Na szczęście zakończyło się tylko na strachu i zawodnik gości mógł kontynuować zawody. W biegu trzynastym pech dopadł Rafała Szombierskiego, który po upadku na trzecim okrążeniu, opuścił tor w karetce pogotowia i pojechał do szpitala. Pierwsze doniesienia mówią o urazie nogi rybniczanina, który z uśmiechem na twarzy pomachał kibicom podczas wjazdu na noszach do ambulansu.


Po trzecim wyścigu gospodarze wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. MrGarden GKM stale powiększał przewagę, ale nie mógł zbliżyć się do dystansu minimum 25 punktów, co oznaczałoby zdobycie punktu bonusowego. Duża w tym zasługa rybniczan, którzy po słabych startach skutecznie nawiązywali walkę na dystansie. Pod bandą grudziądzkiego toru szalał przede wszystkim Fredrik Lindgren, ale cenne punkty dorzucili też Woryna, Musielak i Szombierski. „Oczko” bonusowe jest niezwykle ważne dla ROW-u, który nadal czeka na decyzję związane z weryfikacją wyników spotkań po wpadce dopingowej Grigorija Łaguty.

 

 

WŁÓKNIARZ VITROSZLIF CROSSFIT CZĘSTOCHOWA – EKANTOR.P FALUBAZ ZIELONA GÓRA 50:40
WŁÓKNIARZ VITROSZLIF CROSSFIT: Madsen 15 (3, 3, 3, 3, 3); Baran 1 (w, 1, 0); Zagar 11+1 (2*, 2, 2, 3, 2); Jonsson 4+1 (3, 0, 1*, 0, 0); Holta 11 (3, 3, 1, 3, 1); Gruchalski 3+1 (1, 0, 2*); Polis 5+1 (3, 2*, 0, 0). Trener: Lech Kędziora.
EKANTOR.PL FALUBAZ: Hampel 10 (2, 3, 3, 2, d, 0); Thorssell 4+2 (1, -, 2*, 1*); Dudek 4+2 (1, 1*, 1*, -, 1); Doyle 10 (0, 1, 2, 2, 2, 3); Protasiewicz 9+1 (1, 2, 3, 1*, 2); Zgardziński 3 (2, 0, w, 1); Niedźwiedź 0 (d, -, 0). Trener: Marek Cieślak.

MrGarden GKM Grudziądz – ROW Rybnik 55:35
MRGARDEN GKM: Lindback 11+1 (3, 2, 3, 2*, 1); Pieszczek 5+3 (2*, 1*, 1, 1*); Buczkowski 13+1 (3, 3, 2*, 2, 3); Okoniewski 10+1 (2*, 1, 3, 3, 1); A.Łaguta 14 (3, 3, 3, 2, 3); Trzensiok 2 (1, 0, 1); Wieczorek 0 (w, 0, 0). Trener: Kempiński
ROW: Musielak 4 (w, 2, 2, w, 0); Baliński 2+1 (1, 0, 1*, -); Fricke 2+1 (1, 1*, 0, 0, 0); Szombierski 4 (0, 2, 2, w); Lindgren 12 (2, 3, 1, 3, 1, 2); Chmiel 2+1 (2*, 0, -); Woryna 9+1 (3, 1*, 0, 3, 2). Menadżer: Dymek

 

Z tej samej kategorii