W Rybniku rozpoczną budowę drużyny na nowo

ŻKS ROW Rybnik nie awansuje do ekstraligi. W drużynie dojdzie do zmian.

ŻKS ROW Rybnik Baliński Woryna
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

W walce o finał rybniczanie polegli Ostrovii Ostrów Wielkopolski, dowodzonej przez Marka Cieślaka, którego niektórzy uważają nawet za najlepszego... trenera świata. W ten sposób nazwał szkoleniowca Jason Crump, trzykrotny indywidualny mistrz świata. - Cieślak to uznany fachowiec, ale nie w błędach taktycznych upatrywałbym porażki ROW-u – przyznaje Henryk Grzonka, autor pierwszej na świecie encyklopedii żużla, od lat pełniący funkcję prezesa Radia Katowice.

Nie na rękę?
- O przegranej w dwumeczu zdecydował pierwszy mecz na wyjeździe – dodaje. Ostrovia wygrała go aż 54:36. „Rekiny” w drugiej części spotkania jeździły asekuracyjnie. - Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, ale mogę sobie wyobrazić, że dla niektórych zawodników awans do ekstraligi nie był na rękę. Większość żużlowców jeżdżących w naszych ligach nie utożsamia się emocjonalnie z klubami, a promocja do wyższej klasy może oznaczać przecież stratę pracy, bo zespoły zwykle zbroją się na nowy sezon – przyznaje Grzonka. W niedzielę w Rybniku nie udało się odrobić 18 punktowej straty. ROW wygrał 49:41. Miejscowi kibice byli mocno rozczarowani - Wierzyłem, że zdołamy zwyciężyć wysoko – przyznaje zmartwiony trener Jan Grabowski.

Honorowy człowiek
W Rybniku bardzo słabo pojechał Chris Harris. Anglik w poprzednim sezonie również spisywał się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Wątpliwe, aby otrzymał szansę na kolejny sezon. - Dojdzie do zmian w klubie. Zarząd zdecyduje, co z moją posadą, zawodnikami. Te kwestie rozstrzygną się w listopadzie. Nie wiadomo, czy będę nadal pracował tutaj. Wypada mi przeprosić kibiców, bo byli z nami przez cały sezon, a zespół celu nie osiągnął – przyznaje Grabowski. - Trener nie jest winny temu, że drużyna nie awansowała. Możliwe jednak, że sam zastanawia się nad odejściem. To bardzo honorowy człowiek i wiem, jak mocno przeżywa brak awansu – zaznacza Grzonka. - W 2016 drużyna ROW-u będzie jednak inaczej wyglądać. Przy budowie zespołu trzeba uważać, aby nie kontraktować takich żużlowców jak Harris, którzy ani nie dają punktów, ani nie tworzą w zespole atmosfery – dodaje ekspert żużlowy.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~klikUżytkownik anonimowy
~klik :
No photo~klikUżytkownik anonimowy
Pierwsi do dymisji to prezes i trener , to oni odpowiadają za tegoroczną klęskę. Jak mają jaja to powinni podać się do dymisji
2 paź 15 19:28 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii