Demolka w Lesznie. Włókniarz Częstochowa wysoko przegrywa z Unią

Maciej Janowski
 fot. Sebastian Borowski  /  źródło: newspix.pl

Włókniarz Częstochowa wysoko przegrał na wyjeździe z Unią Leszną, mimo że początek był dla nich bardzo obiecujący.

- Wszyscy już przed meczem spisali nas na straty, ale powalczymy – zapowiadał przed spotkaniem młodzieżowiec Włókniarza Vitroszlif CrossFit Częstochowa, Oskar Polis. Tam naprawdę jednak w to, że skazywana przed sezonem na mistrzostwo Polski Fogo Unia Leszno, może mieć jakiekolwiek kłopoty z beniaminkiem PGE Ekstraligi, kibice zgromadzeni na stadionie im. Alfreda Smoczyka uwierzyli dopiero po pierwszym biegu. Sześć tysięcy fanów w totalnej ciszy obserwowało jak Karol Baran z Leonem Madsenem lekko i swobodnie odjeżdżali miejscowym asom: Emilowi Sajfutdinowowi i Peterowi Kildemandowi. Po drugim wyścigu ich miny nie zmieniły się specjalnie, bo Polisowi, po pięknej walce ze Smektałą, udało się przedzielić parę leszczyńskich juniorów, uznawanych za najsilniejszych w kraju.

 

Szybko jednak nastroje na trybunach uległy zmianie. Po równaniu toru przyjezdni byli znacznie mniej konkurencyjni dla rywali. Piotr Pawlicki (płatny komplet punktów) i Janusz Kołodziej (jedyne punkty stracił w ostatnim biegu, gdy przy rozstrzygniętym wyniku próbował testować nowe ustawienia) w zespole gospodarzy byli nie do ugryzienia, a z pozostałymi próbowali walczyć w zasadzie tylko Madsen i Rune Holta (na dystansie) oraz Sebastian Ułamek (dzięki dobrym startom). Znów beznadziejny był Matej Zagar. Najlepiej opłacany częstochowski zawodnik prezentował się na torze gorzej niż juniorzy. Nic dziwnego, że trener Lech Kędziora tylko bezradnie załamywał ręce. Być może to właśnie kolejna kompromitacja Słoweńca tak wybiła szkoleniowca z rytmu, że nawet zbytnio nie próbował rezerw taktycznych. Częstochowianie pokornie wyjeżdżali do kolejnych biegów i… zbierali lanie. 24-punktowa porażka nie daje praktycznie żadnych szans na walkę o bonus.

 

FOGO UNIA LESZNO – WŁÓKNIARZ VITROSZLIF CROSSFIT CZĘSTOCHOWA 57:33
FOGO UNIA: Sajfutdinow 8+1 (0, 3, 3, 1*, 1); Kildemand 4+1 (1, 1, 0, 2*); Pi.Pawlicki 14+1 (3, 3, 2*, 3, 3); Zengota 11+1 (1, 2*, 3, 2, 3); Kołodziej 12 (3, 3, 3, 3, 0); Smektała 3 (1, 1, 1); Kubera 5+1 (3, 2*, 0). Menedżer: Piotr BARON.
WŁÓKNIARZ: Madsen 7+1 (2*, 1, 2, 0, 2); Baran 4+1 (3, 0, 1*, 0); Ułamek 7 (0, 2, 2, 1, 2); Žagar 3+1 (2, 0, 1*, 0); Holta 8+1 (1, 2, 1, 3, w, 1*); Polis 4 (2, d, 0, 2); Gruchalski 0 (0, 0). Trener: Lech KĘDZIORA.
WYŚCIGI: 1:5, 4:2 (5:7), 4:2 (9:9), 5:1 (14:10), 5:1 (19:11), 4:2 (23:13), 4:2 (27:15), 3:3 (30:18), 3:3 (33:21), 5:1 (38:22), 5:1 (43:23), 4:2 (47:25), 3:3 (50:28), 4:2 (54:30), 3:3 (57:33).
Sędziował: Krzysztof Meyze (Wtelno). Widzów: 6000. Najlepszy czas dnia: 61.87 sek - Karol Baran (1. bieg).

Z tej samej kategorii