ROW Rybnik: Problemów mnóstwo, a czasu mało

Trening zuzlowcow KS ROW Rybnik
 fot. Michał Gołda  /  źródło: Pressfocus

- Jestem trochę zmęczony, ale żużel to moja praca. Im więcej jazdy tym lepiej - mówił po meczu Polska - Australia w Krakowie jeden z liderów ROW-u Rybnik, Max Fricke.

Australijczyk od niedzieli nie miał ani jednego dnia odpoczynku od podróży i zawodów. Zapewnia, że wszystko jest w porządku, ale w jego jeździe widać coraz większe zmęczenie. We wtorek w ligowym meczu z Włókniarzem Vitroszlif CrossFit Częstochowa zaczął świetnie, ale w dwóch ostatnich startach przywiózł dwa zera. W środę w barwach Australii także nie błyszczał. Przemęczony Fricke to niejedyny problem sztabu szkoleniowego ROW-u Rybnik. W dwóch pierwszych meczach PGE Ekstraligi kompletnie zawiódł najskuteczniejszy w poprzednim sezonie Grigorij Łaguta, swą formę ze sparingów zatracił Tobiasz Musielak, zupełnie odpuszcza walkę na dystansie Robert Chmiel, a braki kondycyjne i sprzętowe widać u Rafała Szombierskiego.


- Jedyna recepta na nasze bolączki to spokojny trening. Chcielibyśmy mieć trochę czasu - przyznał trener rybniczan, Mirosław Korbel. Problem w tym, iż tego czasu nie ma. Już dziś ROW na własnym torze podejmie MrGarden GKM Grudziądz.

 

W środę udało się niektórym żużlowcom gospodarzy w końcu spokojnie potrenować. Na torze pracował nad sprzętem m.in. Łaguta, ale Rosjanin sam nie wie, czy udało mu się znaleźć rozwiązanie problemów z szybkością, które sprawiają mu silniki Siergieja Mikułowa. - To zbyt dobry żużlowiec, ze zbyt szerokimi kontaktami, by jego kryzys mógł długo trwać. Szybko znów odpali, jak... zapalniczka - ocenił Jacek Frątczak, znany menedżer żużlowy.

 

- W piątek powinniśmy już w końcu mieć na koncie 2 punkty. Mamy za sobą dwa trudne wyjazdy, podczas których niektórzy z kolegów mieli nieco problemów z dopasowaniem do torów. W Rybniku nic pod tym względem nie powinno nas zaskoczyć – stwierdził Fredrik Lindgren, który jako jedyny, obok młodego Kacpra Woryny nie zawodzi w tym sezonie oczekiwań kibiców.

 

Dodatkowy czas na rozwiązanie problemów może rybniczanom dać deszcz. Mecz z grudziądzanami ma oficjalny status zagrożonego. Z powodu porannych opadów odwołano czwartkowy trening, a na piątek prognozy pogody są fatalne. W godzinach popołudniowych zapowiadane są silne opady (12 mm/m2).

 

ROW RYBNIK – MRGARDEN GKM GRUDZIĄDZ
5 maja (piątek, godz. 18:00, transmisja nSport+)
ROW: 9. Rafał Szombierski, 10. Fredrik Lindgren, 11. Max Fricke, 12. Tobiasz Musielak, 13. Grigorij Łaguta, 14. Kacper Woryna, 15. Robert Chmiel. Trener Mirosław KORBEL.
MRGARDEN GKM: 1. Antonio Lindbaeck, 2. Krystian Pieszczek, 3. Rafał Okoniewski, 4. Krzysztof Buczkowski, 5. Artiom Łaguta, 6. Kamil Wieczorek, 7. Mateusz Rujner. Trener Robert KEMPIŃSKI.

Z tej samej kategorii