Medalista MŚ wierzy w odrodzenie żużla w Świętochłowicach

Paweł Waloszek
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Paweł Waloszek, który jest patronem popularnej Skałki, po wielu latach znowu wsiadł na motor

To nazwisko zna każdy żużlowy kibic w Polsce. Paweł Waloszek podczas swojej kariery należał do ścisłej czołówki polskich i światowych żużlowców. Indywidualny wicemistrz świata i trzykrotny wicemistrz Polski nierozerwalnie związany jest ze Śląskiem Świętochłowice. W barwach klubu ze swojego miasta odnosił największe sukcesy. Niestety, w ostatnich latach żużel na Skałce poszedł w niebyt. Dzięki grupie zapaleńców w krótkim czasie udało się go jednak reaktywować. Niedawno na świętochłowickim stadionie znów zawarczały motory, a kibice mogli oglądać na nowym torze m.in. Waloszka, który znów wsiadł na maszynę i - przy owacji kilku tysięcy kibiców - wykonał rundę honorową.

 

JAKUB BOCHENEK: Długo przyszło nam czekać na reaktywację żużla w Świętochłowicach, ale w końcu do niej doszło...
PAWEŁ WALOSZEK: - Nie bardzo wierzyłem, że coś takiego może jeszcze powstać w naszym mieście. Do niedawna wydawało się to niemożliwe. Na szczęście znaleźli się fanatycy żużla i bardzo mocno wzięli się do roboty. Gdy usłyszałem, że w tak krótkim czasie zrobią i oddadzą tor, to pukałem się w głowę. Dla mnie bowiem było to niemożliwością... Okazało się jednak, że to ja się myliłem, i że jak się bardzo czegoś chce, to można zrobić wszystko. Dzięki temu tor na Skałce wygląda tak, jak wygląda.

 

Dla pana to chyba szczególna chwila. Znów pojechał pan po torze w mieście, dla którego odnosił pan wielkie sukcesy.
PAWEŁ WALOSZEK: - Aż się wzruszyłem, bo to było coś wyjątkowego. W końcu moim imieniem jest też nazwany stadion. To jeszcze bardziej mobilizuje do tego, by w Świętochłowicach powstał silny ośrodek żużlowy. Bardzo tego chcę i oferuję swoją pomoc.


Nie bał się pan ponownie wsiąść na motor?
PAWEŁ WALOSZEK: - Człowiek już przyzwyczaił się do tego sportu. Może kiedyś trema była, ale teraz już nie. Chociaż przy tak licznej publiczności nie jechałem już bardzo dawno.


Podobno pomaga pan stowarzyszeniu „Śląsk” prowadzić szkółkę żużlową.
PAWEŁ WALOSZEK: - Staram się. Na razie mamy pierwszą dziesiątkę chłopaków. Było parę treningów i widać, że zaczynają się rozkręcać. Wiadomo, że jak ktoś pierwszy raz jedzie na motocyklu, to jest to... kalectwo, a nie żużel. Z biegiem czasu, z treningu na trening, widoczna będzie coraz większa poprawa i myślę, że coś z tego będzie. Zobaczymy, ilu zawodników z tego grona wypłynie na szerokie wody. Najlepszą weryfikacją tego, czy z danego adepta coś będzie, są upadki i to, jak się z nich podnosi. Było wielu zawodników, którzy zaczęli dobrze jeździć, ale od momentu upadku nie byli w stanie kontynuować kariery.


Wierzy pan, że w Świętochłowicach znów będą odbywać się mecze ligowe?
PAWEŁ WALOSZEK: - Jeśli dalej będzie to szło w takim tempie i taką drogą jak do tej pory, to czemu nie? Jeśli nadal będzie przybywać adeptów, to nawet w krótkim, 2-3-letnim okresie można wybrać zawodników, żeby stworzyć zespół, nie zatrudniając nikogo spoza wychowanków. Choć to odleglejsza kwestia, to już teraz wierzę, że się uda.

 

Paweł WALOSZEK - ur. 28.04.1938 r. w Świętochłowicach. W 1970 roku we Wrocławiu zdobył tytuł indywidualnego wicemistrza świata. W 1962 roku w Slanach zdobył brąz drużynowych MŚ. W barwach Śląska Świętochłowice trzykrotnie został wicemistrzem Polski (1969, 1970, 1973). W latach 1956-1977 był członkiem kadry narodowej.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~ChorzowianinUżytkownik anonimowy
~Chorzowianin
No photo~ChorzowianinUżytkownik anonimowy
do ~!:
No photo~!Użytkownik anonimowy
22 lip 15 13:55 użytkownik ~! napisał
Śląska i Świętochłowice piszemy z dużych liter
Oczywiście jest mi to -jak wszystkim- wiadome. Jestem zmuszony jednak używać doraźnie tastatury z innego kraju, na której nie ma dużej literki "ś".
23 lip 15 00:17 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~!Użytkownik anonimowy
~!
No photo~!Użytkownik anonimowy
do ~Chorzowianin:
No photo~ChorzowianinUżytkownik anonimowy
22 lip 15 12:38 użytkownik ~Chorzowianin napisał
Oj pamiętam te czasy, kiedy pan PAWEŁ czarował nas sympatyków żużla. Chodziłem jeszcze na spotkania śląska na tym starym boisku na terenie Huty Florian. Oprócz pana Pawła brylował wtedy Jan Mucha, Józef Jarmuła, Erwin Brabański. Chciałbym tak bardzo,
Śląska i Świętochłowice piszemy z dużych liter
22 lip 15 13:55
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ChorzowianinUżytkownik anonimowy
~Chorzowianin :
No photo~ChorzowianinUżytkownik anonimowy
Oj pamiętam te czasy, kiedy pan PAWEŁ czarował nas sympatyków żużla. Chodziłem jeszcze na spotkania śląska na tym starym boisku na terenie Huty Florian. Oprócz pana Pawła brylował wtedy Jan Mucha, Józef Jarmuła, Erwin Brabański. Chciałbym tak bardzo, żeby znowu odbywały się zawody w świętochłowicach zawody życzę Pasjonatom żużla w tym mieście sukcesu. Panu Pawłowi życzę zdrowia.
22 lip 15 12:38
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii