Rybniczanie pewnie pokonują ekipę Tomasza Goloba

Trening punktowany - KS ROW Rybnik - Stal Gorzow
 fot. Michał Golda  /  źródło: Pressfocus

Dziesięć lat czekali rybniccy kibice na powrót ekstraligowego speedwaya. A ten okazał się bardzo widowiskowy.

Przyczepna nawierzchnia, wiele ścieżek do wyprzedzania - to ma gwarantować emocje na rybnickim stadionie. Już w premierowym starciu Rune Holta pokazał, że nowa geometria oraz nawierzchnia pozawalają na mijanki. Podsumowaniem tych słów był wyścig 11., który dostarczył więcej emocji, więcej mijanek na torze niż cały poprzedni rok.


Rybniczanie od początku spotkania narzucali ton. Dobre wyjścia spod taśmy to główny atut ROW-u. Przewaga beniaminka z każdym kolejnym wyścigiem rosła. Wśród „Rekinów” od samego początku prym wiedli Andreas Jonsson oraz Grigorij Łaguta. Swoje robił Norweg z polskim paszportem - Rune Holta, który prezentował się jak za dawnych lat, kiedy sięgał po tytuł IMP.


Wśród gości na całej linii zawiódł młodszy brat Grigorija, Artiom Laguta. Bezbarwny był także Tomasz Gollob, na którego dobry występ z pewnością liczyli kibice z Grudziądza. Tym bardziej że 45-latek był jedną z osób, z którą konsultowano projekt przebudowy rybnickiego toru… Jedynie Krzysztof Buczkowski oraz Rafał Okoniewski starali się nawiązać walkę z gospodarzami.

 

ROW Rybnik 55
MrGarden GKM Grudziądz 35

ROW: Fricke 8+1 (1, 0, 3, 2, 2*), Holta 11 (3, 1, 1, 3, 3), Jonsson 13 (3, 3, 3, 3, 1), Baliński 3+2 (0, 0, 2*, 1*), G. Łaguta 14+1 (3, 3, 3, 2*, 3), Wieczorek 2+1 (1*, 0, 1), Chmiel 4+1 (2, 2*, 0).
GKM: Gollob 3+1 (0, 2, 1*, d), Lindbaeck 11+1 (2, 1*, 2, 1, 3, 2), Buczkowski 6+1 (2, 1*, 2, 0, 1, 0), A. Łaguta 3+1 (1*, 2, 0, -), Okoniewski 5 (1, 3, 1, 0), Nowak 7+1 (3, 2*, 2, d), Rujner 0 (0, 0, 0).

Z tej samej kategorii