Odrodzenie żużla w Świętochłowicach

Po latach przerwy na świętochłowickiej Skałce znów było słychać ryk maszyn i czuć zapach metanolu.

Reaktywacja żużla w Świętochłowicach
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Świętochłowice to szczególne miasto na żużlowej mapie Polski. W latach świetności miejscowy Śląsk należał do krajowej czołówki i wychował wiele wybitnych postaci, jak chociażby Pawła Waloszka. Tak jednak było wiele lat temu, bowiem przez ostatnią dekadę czarny sport nie istniał w tym mieście. Choć jeszcze do niedawna wydawało się to niemożliwe, to dzięki grupie miejscowych zapaleńców oraz przychylności miejskich władz żużel w Świętochłowicach się odrodził. W piątek na miejskim stadionie im. Pawła Waloszka odbyła się impreza „Speedway reaktywacja”, która dobitnie pokazała, jak bardzo ten sport jest potrzebny miastu.

 

Liga za kilka lat
- Świętochłowice zawsze kojarzyły się z żużlem. Cieszę się, że dzięki działalności społeczników, grupy zapaleńców oraz przy pomocy miasta ten sport się odradza - powiedział Dawid Kostempski, prezydent Świętochłowic. Na razie na ligowe zmagania nie ma jednak co liczyć. - Dążymy do celu małymi krokami. Na razie rozpoczęła działalność szkółka. To pierwszy etap na drodze, by żużel kwalifikowany powrócił do miasta. Trzeba też zmodernizować stadion lub zbudować go od nowa. Na razie jesteśmy na etapie analiz, mające wskazać, które rozwiązanie będzie najbardziej korzystne. Myślę, że już na jesień będziemy mogli mówić coś więcej odnośnie obiektu na Skałce - dodał Kostempski.
Na razie miejscowy obiekt przeszedł drobne zabiegi kosmetyczne, a za remont toru zapłaciło miasto (260 tys. złotych).

 

Legenda na torze
Wzruszenia nie ukrywał Paweł Waloszek, który pamięta lata świetności żużla w swoim mieście. Teraz - na stadionie nazwanym jego imieniem - ten sport znów się odradza. - Nareszcie coś się dzieje. Teraz już wierzę, że ten sport ma znów przyszłość w naszym mieście i za kilka lat będziemy cieszyć się żużlem na co dzień - powiedział Waloszek, który wraz z prezydentem Kostempskim i inną legendą świętochłowickiego żużla, Erwinem Brabiańskim, uroczyście otwarł tor i przejechał rundę honorową. - Stresu nie ma, bo tego nigdy się nie zapomina. Zawsze w lewo - śmiał się patron stadionu na Skałce.


Priorytet w dziedzinie żużla ma na razie szkolenie młodzieży. - Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że zorganizujemy takie zawody, to bym nie uwierzył. Ale dostaliśmy licencję i zaczynamy pracę z młodzieżą. Powstała grupka 10-12 chłopców, którzy sami się do nas zgłosili. Nikogo nie musieliśmy namawiać. Już mamy kilka motocykli. Jesteśmy na najlepszej drodze do tego, by za kilka lat znów jeździć o ligowe punkty - powiedział Michał Widera, prezes stowarzyszenia.

 

Przychylność centrali
Starania lokalnych działaczy docenił Piotr Szymański, przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego. - O tym stadionie słyszałem jako dziecko, a o Pawle Waloszku czytałem książki. To ogromna przyjemność tutaj gościć, bo wydaje się, że jest przyszłość dla żużla, jeśli chodzi o Świętochłowice - powiedział Szymański, zwracając uwagę na ogromne zainteresowanie kibiców. - Jestem pod wrażeniem tego ilu ludzi przyszło na stadion. Jest duża szansa, że w przyszłym roku zostanie tu rozegrana jakaś impreza pod auspicjami PZMot. Myślę, że znajdą się również środki na pomoc w szkoleniu młodzieży, by powstał tutaj naprawdę mocny ośrodek - zakończył Szymański.

 

Głównym punktem programu był turniej par. Po 10 biegach najlepsi okazali się Dawid Lampart i Maciej Kuciapa, którzy wyprzedzili Rafała Trojanowskiego i Pawła Miesiąca, Piotra Świderskiego i Mariusza Fierleja, Łukasza Sówkę i Tomasza Chrzanowskiego oraz Norberta Kościucha i Dawida Stachyrę. W indywidualnym miniturnieju o puchar prezydenta Świętochłowic triumfował Lampart, w finale pokonując Kościucha, Trojanowskiego i Świderskiego.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~SebaUżytkownik anonimowy
~Seba :
No photo~SebaUżytkownik anonimowy
Świetna impreza BRAWA dla organizatorów. I szczególnie miło że dla dzieciaków wstęp wolny pomoże to w utrzymaniu charakteru rodzinnego na stadionie czego już na meczach piłkarskich brakuje.
18 lip 15 06:47 | ocena:83%
Liczba głosów:6
83%
17%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~antyPOUżytkownik anonimowy
~antyPO
No photo~antyPOUżytkownik anonimowy
do ~Seba:
No photo~SebaUżytkownik anonimowy
18 lip 15 06:47 użytkownik ~Seba napisał
Świetna impreza BRAWA dla organizatorów. I szczególnie miło że dla dzieciaków wstęp wolny pomoże to w utrzymaniu charakteru rodzinnego na stadionie czego już na meczach piłkarskich brakuje.
Szkoda tylko, że wszystko z naruszeniem obowiązującego w Polsce prawa.
18 lip 15 11:52 | ocena:75%
Liczba głosów:4
25%
75%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii