Nowy trener w Rybniku - Mirosław Korbel za Piotra Żyto

Włodarze ROW-u Rybnik bez żalu żegnają się ze szkoleniowcem, który w minionym sezonie doprowadził ich zespół do niespodziewanie wysokiego, szóstego miejsce w PGE Ekstralidze. Piotr Żyto, mimo dobrych wyników sportowych, nie zyskał sobie zaufania prezesa Krzysztofa Mrozka.

Dla Piotra Żyty nadszedł czas pożegnania.
 /  fot. Michał Gołda  /  źródło: Pressfocus

 

Piotra Żytę zastąpi Mirosław Korbel, który nie ma dużego dorobku jako trener, a przede wszystkim potrzebnego doświadczenia w prowadzeniu drużyn z PGE Ekstraligi. W tym przypadku to jednak jego spora zaleta. Podobnie jak w większości klubów najlepszej ligi świata, prezesi chcą mieć wpływ na wybór meczowej kadry, a nawet przeprowadzane w trakcie spotkania zmiany. Niezależni trenerzy z dorobkiem są tylko dodatkowym obciążeniem.
W PGE Ekstralidze zaledwie kilku szkoleniowców może się pochwalić swobodą w działaniu. Większość z nich jest tylko wykonawcami woli swoich przełożonych. Prezesi w większości nie ufają swoim trenerom i są przekonani, że to tylko oni są w stanie podjąć właściwe decyzje. Widok Marty Półtorak chodzącej po parku maszyn w bluzie z napisem menedżer, udzielającej swoim zawodnikom porad po każdym wyścigu, czy Rafała Dobruckiego, który z rozbrajającą szczerością wyjaśniał dziennikarzom, że odsunięcie od składu Jarosława Hampela nie było jego pomysłem, przejdą do historii, ale nie świadczą dobrze o szkoleniowcach.

Podobnych sytuacji w tym roku nie brakowało w Rybniku, gdzie prezes brał czynny udział w naradach przed biegami nominowanymi. - Żaden odpowiedzialny prezes nie pozostawi losu budowanej przez siebie za kilka milionów drużyny, w rękach człowieka bez wykształcenia i wyobraźni - tłumaczył nam jeden z działaczy. Rola trenera coraz częściej sprowadza się do koordynowania szkółki oraz przygotowania toru do zawodów. O reszcie decyduje prezes, który w przypadku wpadki zawsze winą może obarczyć swojego pracownika.
- Dziwię się niektórym trenerom, którzy godzą się, by traktować ich jak kozły ofiarne i przyjmują na siebie ogromną odpowiedzialność, mimo że nie mają nic do powiedzenia w swoich klubach - wyjaśniał powody pożegnania z zawodem trenera były znakomity żużlowiec Robert Sawina.


Liczba - 7
Tyle klubów w ostatnich latach prowadził w polskich ligach Piotr Żyto. Największe sukcesy osiągnął z Falubazem Zielona Góra, gdzie w dwa lata zdobył mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski.
Jako jeden z nielicznych polskich szkoleniowców prowadził drużyny szwedzkiej Elitserien oraz angielskie Elite League.

Więcej na temat:Piotr Żyto
Z tej samej kategorii