Włókniarz utarł nosa liderowi tabeli

Trwa znakomita passa częstochowskiego Włókniarza Vitroszlif Crossfit Częstochowa. Po pierwszej w historii wygranej na toruńskiej MotoArenie tym razem podopieczni Lecha Kędziory utarli nosa liderowi ekstraligowej tabeli - Betard Sparcie Wrocław.

Wlokniarz Vitroszlif CrossFit Czestochowa - Sparta Wroclaw
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Do pełni szczęścia brakło częstochowianom bonusu, który mógłby przedłużyć ich teoretyczne szanse na awans do play off.
13 tysięcy kibiców absolutnie nie mogło być jednak rozczarowanych. Zobaczyli niesamowite widowisko, z niezliczoną ilością mijanek, a losy zawodów rozstrzygnęły się jak w hollywoodzkim filmie - w dwóch ostatnich wyścigach, które miejscowi wygrali dwa razy po 4:2.
W decydującym momencie dał o sobie znać szeroki potencjał częstochowian, którzy w tym dniu dysponowali zdecydowanie większymi indywidualnościami, czego nie można powiedzieć o wrocławianach. W ekipie trenera Rafała Dobruckiego kompletnie zawiedli w niedzielę: Vaclav Milik i Andrzej Lebiediew.
W 14. biegu klasą błysnął zwłaszcza Rune Holta, a Andreas Jonsson przywiózł za plecami indywidualnego mistrza Polski - Szymona Woźniaka. Dla Szweda prawdopodobnie było to pożegnanie z miejscową publicznością, bo miał w tym roku wiele słabych spotkań i częstochowscy działacze nie są za bardzo zainteresowani przedłużeniem z nim kontraktu. Być może fakt ten zadziałał na weterana mobilizująco, bo w niedzielę odjechał zdecydowanie najlepszy mecz w sezonie. W ostatnim wyścigu kropkę nad "i" postawił Żagar, ale absolutnie nie była to formalność. Po starcie na podwójne prowadzenie wyjechali bowiem przyjezdni i zapachniało porażką gospodarzy. Słoweniec jednak wypuścił się na zewnętrzną, a tam nabrał tak niesamowitej prędkości, że minął najpierw Taia Woffindena, a potem Macieja Janowskiego. Brytyjczyk, który w Częstochowie słabł z wyścigu na wyścig na koniec dał się jeszcze objechać Madsenowi.

 

WŁÓKNIARZ VITROSZLIF CROSSFIT CZĘSTOCHOWA - BETARD SPARTA WROCŁAW 47:43


CZĘSTOCHOWA: Madsen 12+1 (3, 2*, 3, 3, 1); Jonsson 7+1 (1, 3, 2*, 0, 1); Žagar 13 (2, 2, 3, 3, 3); Ułamek 2+1 (0, 1*, 0, 1 ); Holta 10 (3, 2, 0, 2, 3); Gruchalski 0 (0, 0, 0); Polis 3 (1, 1, 1 ). Trener: Lech KĘDZIORA.
WROCŁAW: Woffinden 8+2 (2, 3, 2*, 1* 0); Woźniak 4 (0, 0, 3, 1, 0); Janowski 12 (3, 3, 1, 3, 2); Milik 2 (1, 1, 0, -, -); Lebiediew 2 (0, d, 2, 0); Drabik 7+1 (2*, 1, 2, 2); Dróżdż 7 (3, 1, 1, 2). Trener: Rafał DOBRUCKI.
WYŚCIGI: 4:2, 1:5 (5:7), 2:4 (7:11), 4:2 (11:13), 3:3 (14:16), 2:4 (16:20), 5:1 (21:21), 1:5 (22:26), 5:1 (27:27), 3:3 (30:30), 2:4 (32:34), 3:3 (35:37), 4:2 (39:39), 4:2 (43:41), 4:2 (47:43).
Pierwszy mecz: 40:50 (bonus Betard Sparta).

 

Z tej samej kategorii