Łaguta pogrążył ROW. Spadek i możliwe odejście gwiazd

II Runda PGE Ekstraliga - KS ROW Rybnik - WTS SPARTA Wroclaw
 źródło: Pressfocus

Dwumiesięczny dopingowy serial z Grigorijem Łagutą w roli głównej wreszcie dobiega końca. Finał jest smutny dla klubu z Rybnika, który prawdopodobnie spadnie z ekstraligi.

We wtorek Rosjanin stawił się przed panelem dyscyplinarnym Polskiej Agencji Antydopingowej (POLAD-y) i po pięciogodzinnej rozprawie w końcu usłyszał wyrok. Został uznany winnym stosowania niedozwolonej substancji (meldonium) i skazany na dwa lata dyskwalifikacji. Kara biegnie od 11 czerwca, czyli od dnia meczu z Włókniarzem Vitroszlif Crossfit Częstochowa, po którym przeprowadzono kontrolę. Łaguta będzie mógł wrócić na tor w czerwcu 2019 roku i już zapowiedział, że to zrobi. Będzie miał wówczas 35 lat i kilka dobrych lat startów przed sobą.
- Oczywiście, wyrok nie kończy sprawy. Zawodnik ma prawo do odwołania w terminie 21 dni od momentu otrzymania pisemnego uzasadnienia - stwierdził pełniący obowiązki dyrektora POLAD-y, Michał Rynkowski.

 

Muszą anulować
Rosjanin prawdopodobnie z tej możliwości skorzysta, ale raczej niewiele wskóra. Może jedynie liczyć na częściowe skrócenie kary. - Jeśli pojawią się okoliczności, które dotąd nie zostały wzięte pod uwagę, to możliwe, że kara będzie łagodniejsza - dodał Rynkowski.
Czy na podstawie nieprawomocnego rozstrzygnięcia POLAD-y władze PGE Ekstraligi zweryfikują mecze ROW-u Rybnik z udziałem Łaguty i kiedy to w końcu nastąpi? - Tabela zostanie uporządkowana w tym tygodniu - stwierdził Wojciech Stępniewski, prezes ekstraligi. Nastąpi to w formie oficjalnego komunikatu. Rozstrzygnięcie jest jednak proste do przewidzenia. Ekstraliga musi oprzeć się na przepisach Kodeksu Antydopingowego FIM (Międzynarodowej Federacji Motocyklowej), a te mówią jasno: „Anulować należy wszystkie wyniki uzyskane przez zawodnika od zawodów w trakcie lub bezpośrednio po których przeprowadzono badanie, aż do dnia ogłoszenia wyników próbki A i zawieszenia zawodnika, u którego stwierdzono niedozwolony środek”.

 

Minus pięć, czyli spadek
Oznacza to, iż zweryfikowane będą wyniki meczów ROW-u z Włókniarzem, Fogo Unią Leszno i Cash Broker Stalą Gorzów. Mecz z Lesznem dla rybniczan i tak skończył się porażką 44:46 (zostanie zweryfikowany na 31:46), ale z Częstochową i Gorzowem na torze wygrali. Po odjęciu punktów Rosjanina zwycięzcami tych pojedynków zostaną rywale. Z Włókniarzem Łaguta zdobył 11 "oczek" i wynik zmieni się z 49:41 na 38:41; z Gorzowem natomiast wywalczył komplet 15 pkt i rezultat z 50:40 zmieniony zostanie na 35:40.
Tym samym ROW straci 5 ligowych punktów (po dwa za każde zwycięstwo i jeden za bonus w dwumeczu z Włókniarzem), spadnie na ostatnie miejsce w tabeli i zostanie automatycznie zdegradowany do Nice 1. LŻ. Na szóste miejsce w tabeli przesunie się MrGarden GKM Grudziądz, a na siódme Get Well Toruń. Dzięki temu torunianie dostaną dodatkową szansę na utrzymanie w elicie. W październiku zmierzą się w barażowym dwumeczu z wicemistrzem Nice 1. LŻ.

 

Liderzy uciekną?
W rybnickim klubie do rozstrzygnięcia POLAD-y nikt się oficjalnie nie odniósł. Czekają na komunikat PGE Ekstraligi informujący o odjęciu punktów. Wówczas prawdopodobnie ROW złoży odwołanie od tej decyzji do trybunału PZM.
Spadek do Nice 1. LŻ zrodzi kolejny poważny problem: jak utrzymać liderów, Fredrika Lindgrena i Maxa Fricke'a? Ten drugi, mimo że ma ważny kontrakt jeszcze na sezon 2018 (ale bez aneksu finansowego) prawdopodobnie wróci do Torunia. Szwed zaś poza rybnicką ma m.in. propozycje z Częstochowy i Grudziądza.

 

 

* * *

Pożegnanie z Korbelem
Niezależnie od tego, w której klasie rozgrywkowej wystąpią rybniczanie, nie poprowadzi ich już trener Mirosław Korbel. W środę władze klubu podjęły decyzję o zakończeniu wzajemnej współpracy za porozumieniem stron. Po niedawnej karze 9-miesięcznego zawieszenia, nałożonej na Korbela przez PGE Ekstraligę, można się było tego spodziewać, gdyż były żużlowiec stracił tym samym trenerskie uprawnienia. Bezwzględne zawieszenie przez ligę jest efektem jego zachowania z 13 sierpnia, gdy podczas meczu PGE Ekstraligi z Get Well Toruń, razem z toromistrzem, uchylał się od wykonywania poleceń komisarza zawodów.


Korbel, w przeszłości bardzo dobry zawodnik, nie ma szczęścia w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dwa jego sezony w roli szkoleniowca rybniczan w elicie (2006 i 2017) obfitowały w spore perturbacje pozasportowe i zaowocowały spadkiem drużyny z ligi.

 

 

Z tej samej kategorii