Czy ROW wywiesił białą flagę?

Jason Crump

Bez kontuzjowanych Maxa Fricke'a, Rafała Szombierskiego i Larsa Skupienia potencjał ROW-u prezentuje się mizernie. Nowe nabytki okazały się kompletnym niewypałem. 19-letni Roman Lachbaum wyróżniał się na torze Ekantor.pl Falubazu Zielona Góra tylko okazałą brodą, a doświadczony Duńczyk Mads Korneliussen rzucał się w oczy dzięki sporej nadwadze.

Rybniczanie obecnie mają 9 punktów w PGE Ekstralidze, ale wciąż wisi nad nimi groźba odjęcia 5 „oczek” za wygrane z Częstochową i Gorzowem, w których wystąpił Grigorij Łaguta, przyłapany po tym pierwszym spotkaniu na stosowaniu meldonium. W Rybniku wierzą, że jeśli stracą punkty, to tylko 3 za mecz z częstochowianami, po którym przeprowadzono kontrolę.

Wówczas w najbliższą niedzielę (16.30) do uniknięcia bezpośredniej degradacji (przedostatnia drużyna pojedzie barażowy dwumecz z wicemistrzem Nice 1. LŻ) wystarczyłaby im jakakolwiek wygrana nad Get Well Toruń.

By nie czekać na decyzję Polskiej Agencji Antydopingowej, najlepiej byłoby dla rybniczan zwyciężyć z bonusem, czyli różnicą wyższą niż 16 pkt. Ale w ROW-ie tylko dwóch żużlowców prezentuje obecnie ekstraligowy poziom - Fredrik Lingdren i Kacper Woryna w niedzielę w Zielonej Górze zdobyli łącznie 27 pkt, a pozostała piątka „Rekinów” uciułała ledwie 7 „oczek”.

 

Mizerny potencjał

 

Bez kontuzjowanych Maxa Fricke (rehabilituje w Hiszpanii kręgi szyjne), Rafała Szombierskiego (4 złamane kości śródstopia) i Larsa Skupienia (złamana kość piszczelowa) potencjał ROW-u prezentuje się mizernie. Nowe nabytki okazały się kompletnym niewypałem. 19-letni Roman Lachbaum nie wyróżniał się na torze Ekantor.pl Falubazu Zielona Góra niczym, a doświadczony Duńczyk Mads Korneliussen rzucał się w oczy dzięki sporej nadwadze. Z Toruniem pewnie obaj pojadą, bo najlepszy z nowo pozyskanych - Rory Schlein - nie kwapi się z przylotem do Polski, a zdrowy pozostaje jeszcze tylko 16-letni Mateusz Tudzież, który przed kilkoma dniami zdał licencję.

 

Kto da więcej?


Największe pretensje dla górnośląskich działaczy można mieć o Schleina. W przeciwieństwie do torunian, najwyraźniej nie posiadają takich kontaktów i finansowych możliwości jak rywale.

Schlein udanie zadebiutował w meczu u siebie z Falubazem (bo miał akurat wolny termin) i od tego czasu nie pojawił się w Rybniku. Nie pojechał do Grudziądza, a teraz - zamiast wystartować w Zielonej Górze - wystąpił w Anglii w mało znaczących zawodach drużynowych czwórek. W terminie spotkania z Get Well Toruń ma już zaplanowany pojedynek ligowy na zapleczu Premiership z Scunthorpe Scorpions. Jego i działaczy Ipswich Witches przekonać mogłyby tylko pieniądze.

 

Crump nieosiągalny

 

Poza Australijczykiem rybniczanie specjalnej alternatywy nie mają, bo „okienko transferowe” zostało już zamknięte i w grę wchodzi tylko wypożyczenie kogoś z podpisanym już kontraktem w Polsce, kto nie zdobył jeszcze więcej niż 8 punktów (np. Martin Smolinski).

ROW rzutem na taśmę próbował jeszcze ściągnąć z emerytury trzykrotnego mistrza świata, 42-letniego Jasona Crumpa, ale gdy Australijczyk przedstawił swe wymagania finansowe, prezes Krzysztof Mrozek wycofał się z pomysłu.

- Dziwię się, że rybniczanie nie ryzykują. Wygląda to tak, jakby już wywiesili białą flagę - ocenił były zawodnik, a obecnie żużlowy ekspert Jan Krzystyniak.

Z tej samej kategorii