Częstochowian odrabianie zaległości. Ale w Zielonej Górze nie są faworytami.

O ile w Rybniku już myślą o niedzielnych derbach z Włókniarzem Vitroszlif CrossFit Częstochowa, trzymając kciuki za postępy w rehabilitacji kolana Fredrika Lindgrena (ma być gotowy na sobotnie Grand Prix w Pradze, a co za tym idzie również na niedzielny pojedynek ligowy); o tyle pod Jasną Górą koncentrują się jeszcze na odrabianiu ligowych zaległości. W czwartek (19.30) czeka bowiem częstochowian wyjazd do Zielonej Góry na pierwotnie przełożony z powodu opadów pojedynek z Ekantor.pl Falubazem.

Andreas Jonsson
 /  fot. Marcin Karczewski  /  źródło: Pressfocus

Dla - pokrzepionego sukcesem nad Get Well Toruń - klubu z Częstochowy będzie to pojedynek prestiżowy. Beniaminek ma bowiem zamiar napsuć krwi swej legendzie - Markowi Cieślakowi, który swą całą zawodniczą karierę reprezentował barwy Włókniarza, a obecnie trenuje zielonogórski zespół.

Dla częstochowian to będzie mecz bez presji. Zdecydowanym faworytem są gospodarze, którzy w tym roku mają zadziwiające problemy z dopasowaniem się do własnego toru. Jedna z najsilniejszych drużyn PGE Ekstraligi w piątek o mało nie przegrała u siebie w Betardem Spartą Wrocław. Po ośmiu biegach z rzędu przegrywała nawet 10 punktami, ale trzy podwójne wygrane z rzędu odmieniły losy rywalizacji i do niespodzianki nie doszło. - Szczerze powiedziawszy nie wiem czemu tak się dzieje. Osobiście od dwóch lat co bieg, co trening, coś zmieniam, bo mam wrażenie, że coś jest nie tak, że brakuje mi tego automatyzmu co w przeszłości. Nie czuję tego toru tak jak kiedyś - przyznał jeden z liderów zielonogórzan, reprezentant Polski Patryk Dudek.

Jeśli zatem częstochowianie marzą o sukcesie, to nie mogą przespać pierwszej fazy zawodów. Drużyna z Częstochowy wystąpi w Zielonej Górze najpewniej w tym samym zestawieniu co w meczu z Toruniem. Wprawdzie trener Lech Kędziora ma prawo dokonać jeszcze dwóch zmian w składzie, a do treningów już wrócił Karol Baran, który miał ponadmiesięczną przerwę związaną z kłopotami z fiskusem (klub go zawiesił, by niedawno znów się z nim przeprosić, bo jest szansa, iż w sprawie 26,5 mln zadłużenia żużlowiec uzyska status pokrzywdzonego), ale zdaniem żużlowych ekspertów trudny tor w Zielonej Górze nie jest dobrym miejscem na ekstraligowy debiut, zwłaszcza po tak długiej przerwie w treningach.

PGE Ekstraliga ponadto podała kiedy zostaną odrobione zaległości z minionej niedzieli, gdy pojedynki w Rybniku i Częstochowie storpedował deszcz. Zarówno rybniczanie, jak i częstochowianie zaległe mecze rozegrają w czwartek 22 czerwca. ROW o godz. 18.00 podejmie Fogo Unię Leszno, a Włókniarz Vitroszlif CrossFit o 20.00 zmierzy się z mistrzem Polski - Cash Broker Stalą Gorzów.

 

Więcej na temat:żużel
Z tej samej kategorii