Włókniarz Częstochowa niczym Wielki Szu

Bukmacher ForBET sponsorem żużlowców spod Jasnej Góry. To dla klubu korzystna transakcja.

Forbet tytularnym sponsorem Wlokniarza Czestochowa
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

Legalnie działające na naszym rynku zakłady bukmacherskie na wsparcie częstochowskiego Włókniarza wyłożą kwotę, która znacznie wzmocni budżet klubu na sezon 2018.

 

- O szczegółach nie chciałbym mówić, ale to sponsor na poziomie pomocy podobnej do sponsorów tytularnych innych klubów z naszej ekstraligi. Oficjalnie do rozgrywek w 2018 roku przystąpimy więc pod szyldem ForBET Włókniarz Częstochowa. Żużlowcom na razie nie zabroniliśmy grać u naszego sponsora. A jeśli już zagrają, to mogą obstawić tylko zwycięstwa naszej drużyny w lidze - mruga okiem prezes Włókniarza Michał Świącik.
Budżet Włókniarza będzie wynosił około 8 mln zł, sternikom marzy się podniesienie go do kwoty 9 mln. - W ekstralidze będą od nas bogatsze kluby. Liderami w tej klasyfikacji raczej nie będziemy, ale robimy wszystko, aby klub utrzymywać na dobrym poziomie finansowania - przekonuje Świącik.

 

Spodobał się klimat
ForBET od dłuższego czasu prowadzi ożywioną kampanię marketingową. Włókniarzowi wydatnie pomagał już w poprzednim roku. Wspierał także inne zespoły żużlowe (m.in. Stal Gorzów), jak i inne wydarzenia sportowe. Jest też związany z piłkarskim Śląskiem Wrocław.
Rozmowy z przedstawicielami nowego sponsora trwały od kilku miesięcy. Negocjacje nabrały przyśpieszenia podczas gali PGE Ekstraligi podsumowującej miniony sezon.
- Wtedy dopinaliśmy pierwsze szczegóły współpracy. Partnerowi odpowiadał klimat panujący wokół klubu oraz fakt, jakim zainteresowaniem cieszy się czarny sport w Częstochowie. Firma dostrzegała spore pole do promowania swojej działalności i budowania wizerunku. Bardzo nas to cieszy, to będzie pomagało nam w kolejnych negocjacjach - przekonuje sternik biało-zielonych.
Prezes ForBET-u Robert Grzeszczyk przyznaje, że wpływ na decyzję o sponsorowaniu Włókniarza miała wnikliwa analiza sytuacji klubu.
- Przyglądaliśmy się, jak Włókniarz współpracuje z władzami miasta, jak wygląda kontakt z kibicami. I mieliśmy jak najlepsze zdanie, że jest dobry klimat, zaangażowanie wielu środowisk w rozwój klubu. To było dla nas bardzo ważne - podkreśla Grzeszczyk.

 

Przyjaźń przetrwała
Włókniarz na współpracy z ForBET-em może zarobić znacznie więcej niż przewiduje umowa.
- Podstawowa kwota dla klubu jest stała. Ale jeśli będziemy obserwować większe zaangażowanie w naszą działalność ze strony kibiców, będzie to przekładało się na dodatkowe środki - wyjaśnia prezes ForBET-u.
Klub nie zrywa jednak współpracy z dotychczasowym partnerem, firmą Vitroszlif. - To nasi wypróbowani współpracownicy, którzy tak się z nami zżyli, że możemy mówić o prawdziwej przyjaźni zrodzonej gdzieś przy okazji tego, co tak kochamy, czyli rywalizacji na czarnym torze - zaznacza prezes Świącik.

 

Z tej samej kategorii