Wojciech Fibak: Agnieszka musi być cierpliwa

Wojciech Fibak
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

Najlepszy polski tenisista w historii uważa, że Agnieszka Radwańska nie jest bez szans w starciu z Sereną Williams.

MICHAŁ MICOR: Agnieszka Radwańska początek sezonu ma znakomity. Wygrała turniej w Chinach, w Melbourne kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Zaskoczony jest pan jej tak dobrą postawą?
WOJCIECH FIBAK: Nigdy nie patrzę na to, czy to początek, środek, czy koniec sezonu. Od dziesięciu lat zachwycam się talentem Agnieszki i jej kibicuję. Raz wygrywa, raz przegrywa, ale zawsze prezentuje piękny tenis. Bardzo pomogło jej wygranie ostatniego turnieju Masters w Singapurze. Przegrała dwa pierwsze mecze, ale potem się odrodziła. Ten triumf dodał jej niesamowitej pewności siebie. Teraz to procentuje.

 

Jej postawa w ćwierćfinale z Carlą Suarez Navarro zrobiła na panu wrażenie?
WOJCIECH FIBAK: Oczywiście. Agnieszka zaprezentowała się świetnie, przewyższała rywalkę o klasę, przede wszystkim mentalnie. W pierwszym secie wręcz zmiotła ją z kortu. To był pokaz wielkiego tenisa. Inna rzecz, że Hiszpanka chyba jeszcze nie dorosła do ćwierćfinału turnieju wielkoszlemowego. Presja i ciśnienie ją przerosły.

 

W półfinale czeka naszą tenisistkę mecz z Sereną Williams, z którą nigdy nie wygrała w turniejach wielkoszlemowych i imprezach cyklu WTA. Teraz jest szansa?
WOJCIECH FIBAK: Trudno powiedzieć, bo Serena ma atuty, których Agnieszka nie lubi, czyli atletyzm, siłę, potężne serwis i return. Do tego jest bardzo silna mentalnie, podobnie, a może nawet jeszcze bardziej, jak nasza zawodniczka. Będzie bardzo trudno. Williams w Melbourne gra bardzo dobrze, w ćwierćfinale zdruzgotała Szarapową i nie stało się to przez przypadek czy poprzez słabszą grę Rosjanki. Ale może akurat w meczu z Agą Amerykanka będzie miała słabszy dzień...


A jeśli nie?
WOJCIECH FIBAK: Jeśli Serena będzie trafiać swoimi „bombami”, zwłaszcza returnami, to nie wróżę Agnieszce wielkich szans. Jeżeli jednak będzie się myliła... Agnieszka jest "ścianą", gra regularnie i cierpliwie. Praktycznie się nie myli. I nie ma nic do stracenia. To Serena musi wygrać, a Agnieszka może, bo już osiągnęła wielki sukces. Z presją gra się bardzo trudno. Przecież w ostatnim US Open Serena przegrała z Vinci, a tamten turniej był dla niej znacznie ważniejszy, bo „zamykała” Wielkiego Szlema. Skoro Vinci mogła ją pokonać, to dlaczego nie może też tego zrobić Agnieszka?

 

Największe atuty naszej zawodniczki?
WOJCIECH FIBAK: Przede wszystkim regularność, szybkość poruszania się po korcie, mentalność oraz doskonała technika.

 

A Sereny Williams?
WOJCIECH FIBAK: Siła. Jest mistrzynią ataku. Nikt nie gra tak mocno jak ona.

Plebiscyt PS

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~AlfonsUżytkownik anonimowy
~Alfons :
No photo~AlfonsUżytkownik anonimowy
No to Agnieszka przegrala z Williams. Zawsze jak alfons sie wypowiada to w nastepnym meczu tragedia.
27 sty 22:49
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii