Żyła miał upadek, ale... jest uśmiechnięty

Piotr Żyła
 fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus
30-01-2016 | 22:38

Autor: red, skijumping.pl, Facebook

Piotr Żyła w drugiej serii zawodów Pucharu Kontynentalnego w Bischofshofen miał upadek po skoku na 139 metr. Wiślaninowi na szczęście nic się nie stało.

29-latek po pierwszej serii zawodów rozgrywanych na skoczni w Bischofshofen zamykał stawkę trzydziestu najlepszych zawodników. W finale poleciał jednak bardzo daleko - uzyskał aż 139 metrów. Wiślanin, niestety, nie ustał tego skoku. - Zeskok nie było zbyt dobrze przygotowany, wylądowałem trochę za bardzo z przodu i poleciałem - relacjonował w rozmowie z Skijumping.pl.

 

Żyle, na szczęście, nic poważnego się nie stało. Skończyło się tylko na zadrapaniach. - Udało mi się rękami wybronić przed poważniejszymi obrażeniami, głównie nosem przejechałem po lodzie - przyznał.

 

- Zaraz po skoku bolała mnie ręka, ale przeszło. No i oczywiście twarz cały czas piecze. Sprzęt jednak nie ucierpiał, narty są całe, wiązania też, kombinezon tylko lekko przytarty, ale nic poważnego. Jutro na pewno wystartuję! - zapewnił Żyła, 29. zawodnik dzisiejszych zawodów.

 

 

Zawody w Bischofshofen wygrał Niemiec Karl Geiger. Najwyżej sklasyfikowanym biało-czerwonym był piąty Bartłomiej Kłusek.



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~umbroUżytkownik anonimowy
~umbro :
No photo~umbroUżytkownik anonimowy
żyla mal upadek juz po urodzeniu- na glowe!
31 sty 17:25
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza: