Koudelka zwycięski, Stoch dziesiąty

Puchar Swiata w skokach narciarskich w Wisle - konkurs indywidualny
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus
05-03-2016 | 09:54

Autor: Dawid Bożek

Kamil Stoch po raz trzeci w tym sezonie, a po raz drugi w Polsce zakończył zawody w czołowej dziesiątce. W Wiśle rządzi Roman Koudelka.

Pod pewnymi względami ten sezon jest zdecydowanie najtrudniejszym w mojej karierze. Szczerze mówiąc więcej było gorszych momentów niż tych przyjemniejszych - mówił Kamil Stoch po czwartkowych kwalifikacjach, w których był drugi. Mistrz potrzebował takiego skoku, który da mu nie tylko więcej radości ze skakania, ale także pobudzi go do walki o jak najlepsze miejsce w następnych zawodach. - Myślę, że skakać umiem. I to nie najgorzej - przyznał z uśmiechem.

 

Pokazał to w pierwszej serii, uzyskując 128 metrów, choć jego lądowanie mogło być trochę lepsze. W finale było odrobinę lepiej, ale wystarczyło to tylko do zajęcia 10. miejsca. - Pojawiają się jeszcze błędy, ale najważniejsze jest to, że nie męczę się przy tych skokach i dają mi dużo radości - przyznał reprezentant Polski. W domowych zawodach znów puka do bram czołówki i to cieszy. Choć o kończącym się sezonie trzeba jak najszybciej zapomnieć, Polak wciąż walczy. Chce zakończyć Puchar Świata dobrym akcentem. - Jest takie powiedzenie - nieważne jak facet zaczyna, ważne jak kończy. Ja się tego trzymam - śmieje się Stoch.

 

Ponad 7 tysięcy widzów dopingowało nie tylko Stocha. Wrzawa robiła się zaraz po tym, jak na belce startowej siadał każdy kolejny reprezentant Polski. Kibice mieli trudno, bo gęsta mgła uniemożliwiała poprawną ocenę miejsca, w którym lądowali zawodnicy. Dobrze zaprezentował się Stefan Hula, trochę gorzej Piotr Żyła, Maciej Kot i Dawid Kubacki.

 

Oprócz polskich sympatyków pod skocznią można było dostrzec Słoweńców. Część z nich była ubrana w żółte koszulki, na znak wsparcia dla zwycięzcy Pucharu Świata, Petera Prevca. Ich idol, który na polskiej ziemi jeszcze nigdy nie wygrał, przedłużył złą passę, kończąc zawody poza podium. Na skoczni im. Adama Małysza wciąż rządzi Roman Koudelka. W czwartek wygrał kwalifikacje, dziś odniósł pierwsze w sezonie zwycięstwo. Drugi był Kenneth Gangnes, a trzeci - Noriaki Kasai. Jutro o 16 drugi konkurs wiślańskiego weekendu. Oby doszedł do skutku, bo prognozy są niekorzystne - w godzinie zawodów ma wiać z prędkością nawet 8 m/s.

 

Wyniki zawodów
1. Roman Koudelka (Czechy) - 269 pkt (127,5 i 133 m)
2. Kenneth Gangnes (Norwegia) - 268 (127,5 i 130)
3. Noriaki Kasai (Japonia) - 265,4 (128,5 i 134)
4. Johann Andre Forfang (Norwegia) - 262,8 (131,5 i 127)
5. Peter Prevc (Słowenia) - 261 (124 i 131,5)
...
10. Kamil Stoch - 254,8 (128 i 128,5)
16. Stefan Hula - 240,1 (123,5 i 125,5)
18. Piotr Żyła - 236,5 (126 i 123,5)
19. Maciej Kot - 232,4 (127 i 121)
20. Dawid Kubacki - 231,8 (125,5 i 122,5)
32. Andrzej Stękała - 106,8 (121)
44. Klemens Murańka - 94,6 (114)
47. Jan Ziobro - 85,9 (109)
48. Bartłomiej Kłusek - 84,4 (108)