Mieli zawojować świat, a przyszedł kryzys. Przypadki polskich skoczków

To miał być sezon pełen pozytywnych emocji, z biało-czerwonymi w roli głównej. Skończyło się na wynikach najgorszych od lat i rezygnacją Łukasza Kruczka z funkcji szkoleniowca.

Nigdy nie byłem tak spokojny przed rozpoczęciem Pucharu Świata - mówił z rozbrajającą szczerością Łukasz Kruczek. - Wydaje mi się, że jeszcze nigdy nie mieliśmy aż 8 zawodników na tak wysokim, światowym poziomie. Nasza kadra jest jedną z trzech najlepszych na świecie - dodawał prezes PZN-u, Apoloniusz Tajner. Mało kto spodziewał się, że powyższe zapowiedzi się nie sprawdzą, a brutalna weryfikacja nastąpi już podczas pierwszych zawodów - w Klingenthal. Z siedmiu zawodników punkty zdobył tylko Kamil Stoch, który zajął 13. miejsce. Później nie było lepiej. Biało-czerwoni w Pucharze Świata zebrali łącznie 2154 punkty. To najgorszy wynik od sześciu lat. W dodatku ani jednego miejsca na podium i tylko sześć wizyt w czołowej dziesiątce konkursów. Zamiast wielkich wyników, walka o miejsce w trzydziestce.

 

Zbyt pewni siebie

- Przespaliśmy przygotowania do sezonu zimowego - przekonuje Rafał Kot, wiceprezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego i ekspert TVP. - Balon został napompowany, wszyscy myśleli, że zawojujemy świat. Tymczasem już pierwsze zawody pokazały gdzie nasze miejsce - dodaje ojciec Macieja. - Popatrzmy na Norwegów - Daniela-Andre Tandego czy Andreasa Stjernena. W lecie mój Maciek czy Dawid Kubacki walczyli z nimi jak równy z równym. Przychodzi zima - ci pierwsi nadal są w czołówce, tyle że Pucharu Świata. A my? - pyta retorycznie Kot.

 

- Chyba wszyscy byliśmy zbyt pewni siebie. To nas zgubiło. Widzieliśmy siebie, jako najlepszych, a tu się okazało, że to nieprawda Chcieliśmy od razu wygrywać, a sytuacja nas przerosła. Pospinaliśmy się i wszystko siadło - przyznał w połowie sezonu Piotr Żyła.

 

Kryzys Kamila

Największe problemy miał jednak Kamil Stoch. Większość kibiców tak naprawdę mogłaby machnąć ręką na wyniki pozostałych naszych skoczków, gdyby dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi wciąż skakał na swoim wysokim poziomie. Już w sezonie 2014/15, kiedy Kamil po powrocie po kontuzji wygrał zawody w Zakopanem, skupił na sobie większość uwagi dziennikarzy. Niewielu spojrzało na dół tabeli, który okupowali pozostali kadrowicze.

 

Tymczasem Stoch przechodził bardzo poważny kryzys. Już latem skarżył się, że ma problem z pozycją dojazdową, przez co jego skoki nie są tak dobre, jak w poprzednich latach. I choć po Klingenthal mogło się wydawać, że 29-latek powoli się rozkręca, wszelkie wątpliwości rozwiały kolejne konkursy. - Nie mam pojęcia, co się dzieje. Fizycznie czuję się rewelacyjnie - mógłbym przenieść góry na plecach. Ale pod względem psychicznym czuję się tak, jakby ktoś położył na plecy piórko i nie mogę podnieść się z kolan. Nigdy nie było tak źle - rozpaczał mistrz w Engelbergu. Jego najlepszy wynik to szóste miejsce w Niżnym Tagile. Na Turnieju Czterech Skoczni był 23., a podczas MŚ w lotach w Kulm nie zakwalifikował się do konkursu!

 

- Z jednej strony to dobrze, że sezon się skończył. Z drugiej byłoby fajnie, gdyby potrwał kilka tygodni dłużej. Wciąż wierzę, że jestem niedaleko czołówki, że można coś zrobić lepiej. Cała zima była trudna, ale przekonałem się, że są ludzie, którzy mnie wspierają. Wierzę, że kolejne sezony będą znacznie lepsze - mówił w Planicy Stoch.

 

Tarcia w zespole

Atmosfera wewnątrz zespołu również nie była dobra. Podział na kadrę A i B po sezonie 2014/15 miał wzmocnić zdrową rywalizację, a okazało się, że grupy oddalały się od siebie. Co gorsza, nie było współpracy między szkoleniowcami. - Od MŚ w lotach Kruczek i Maciusiak rozmawiają ze sobą tylko służbowo - zdradził w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Apoloniusz Tajner. - W Pucharze Świata selekcjoner jest jeden: on decyduje o wszystkim i wybiera skład. Tę rolę pełnił Łukasz, ale sytuacja wymknęła się spod kontroli - z zawodnikami kadry B zaczęli jeździć ich trenerzy. To stawiało Łukasza w trudnej sytuacji - powiedział prezes.

 

Maciusiak ich zmienił

Fakty są jednak takie, że to właśnie Maciusiak ze swoimi zawodnikami osiągnął w minionym sezonie więcej niż „orły Kruczka”. Pod jego okiem Dawid Kubacki zaczął wygrywać zawody LGP, Stefan Hula zanotował najlepszy w życiu sezon, choć wielu już dawno go skreśliło. Przebojem do kadry wdarł się Andrzej Stękała, który zdążył już zająć 6. miejsce w Trondheim i polecieć w Vikersund 235 metrów. Do dobrych skoków powoli wracał Maciej Kot. - Najlepsze momenty sezonu? Zakopane i Planica - mówi Kot. - W Zakopanem jedyne w tym sezonie podium w konkursie drużynowym smakowało rewelacyjnie. Planica, bo pobiłem tu rekord życiowy (231 m). Generalnie było to jednak słaby sezon - uważa 25-latek.

 

Nikt jednak nie ma prawa odmówić Kruczkowi sukcesów jakie osiągnął z polskimi skoczkami. Kamil Stoch został mistrzem świata, olimpijskim i zdobywcą Kryształowej Kuli. Drużyna dwukrotnie zdobyła brąz mistrzostw świata - tego nie potrafił zrobić wcześniej żaden szkoleniowiec. - Ma wspaniałe CV. Tego mu nikt nie zabierze. Czapki z głów przed nim - mówi Rafał Kot.

- Gdy obejmował kadrę, wielu się zastanawiało, czy nie za wcześnie. Może lepiej, gdyby wciąż naszymi kierował trener z zagranicy. A on podołał zadaniu. Zrobił dużo dobrego dla Polski - dodaje Adam Małysz.

 

Pożegnanie z trenerem 

Dziś i jutro w Wiśle odbędą się mistrzostwa Polski (tytułu będzie bronić Kamil Stoch oraz ekipa AZS-u Zakopane), podczas których Łukasz Kruczek oficjalnie pożegna się z polskim zespołem. Do 24 marca kandydaci na jego fotel mogą zgłaszać swoje oferty. Ogłoszenie nazwiska nowego szkoleniowca poznamy prawdopodobnie w tym tygodniu. - Z tego, co wiem, otrzymaliśmy zgłoszenia od Michala Dolezala, Vasji Bajca, Alexandra Pointnera i Stefana Horngachera - zdradził Małysz. - Dojrzałem do pracy, którą mam teraz zacząć - mówi Horngacher, główny kandydat na to stanowisko.

 

Plebiscyt PS

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~EkspertTVPUżytkownik anonimowy
~EkspertTVP :
No photo~EkspertTVPUżytkownik anonimowy
Tylko Pointner! Małysz uwziął się na Horngachera, ale co on osiągnął jako trener??
22 mar 12:50
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii