Stefan Hula: Może być jeszcze lepiej!

Puchar Swiata w skokach narciarskich w Wisle - konkurs indywidualny
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus
23-03-2016 | 18:52

Autor: Dawid Bożek

Kibice na pewno oczekiwali od nas więcej, ale ja cieszę się z tego, co osiągnąłem. Zmieniłem myślenie i podejście do skoków. Ten sezon był dla mnie najlepszy w karierze - powiedział srebrny medalista Mistrzostw Polski w Wiśle.

 

Przez moment Stefan Hula był chyba najszczęśliwszym polskim skoczkiem, gdy ogłoszono, że został po raz pierwszy w karierze mistrzem kraju. Pochodzący ze Szczyrku zawodnik prowadził po pierwszej serii i wydawało się, że debiutancki tytuł ma na wyciągnięcie ręki. Problem polegał jednak na tym, że spiker… się pomylił. Kilka minut później zreflektował się i podał poprawne wyniki. Zwyciężył Maciej Kot, a Hula stracił do niego pół punktu. Jeszcze mniejsza, bo wynosząca 0,2 punktu różnica, dzieliła Stefana Hulę i Kamila Stocha. – Była szansa na zwycięstwo, ale mocno spóźniłem drugi skok. Ze srebra też się cieszę. Także z tego, że zakończyłem sezon fajnym wynikiem – przyznał Hula.

 

DAWID BOŻEK: Jak pan oceni ten sezon?
STEFAN HULA: Dla mnie był najlepszy w karierze. Cieszę się jednak, że to już koniec, bo sił brakuje.


Co się stało ze Stefanem Hulą, że z zawodnika solidnego stał się drugim najlepszym w polskiej ekipie?
STEFAN HULA: Dalej jest solidny, tylko zmienił trochę myślenie na skoczni i podejście do skoków. Myślę, że w jakiś sposób dojrzałem i nie napalam się na wynik, ani na robienie czegoś na siłę. Wszystko na spokojnie.


To kwestia psychiki?
STEFAN HULA: Tak. W zeszłym sezonie na treningach pokazywałem bardzo dobre skoki, a w zawodach jakoś to uciekało. Udało się jednak wszystko tak poukładać, że we właściwym momencie oddaję dobre próby.


Przed rozpoczęciem sezonu trafił pan do kadry B pod skrzydła Macieja Maciusiaka. Jego osoba miała wpływ na poprawę pańskiej dyspozycji?
STEFAN HULA: Trener ma bardzo duży wpływ na to jak zawodnik skacze, bo bez dobrej współpracy ciężko o wynik, jeśli są rozbieżne zdania, czy trudno się dogadać. U nas pod tym względem wszystko dobrze funkcjonowało. Wielkie podziękowania dla trenerów za ten udany dla mnie sezon.

 

Był pan jednak w trudnej sytuacji, bo więcej mówiło się o słabej formie polskich skoczków, a przecież dla pana ten sezon był najlepszy w karierze. Nie denerwowało to pana?
STEFAN HULA: Kibice na pewno oczekiwali od nas więcej, ale cieszę się z tego, co osiągnąłem. Nie mam żalu, źle się z tym również nie czuję. Jeśli chodzi o naszą kadrę, mogło być lepiej, ale nie jest tak, że nie walczymy. W każdych zawodach dajemy z siebie wszystko.


Ma pan 29 lat i pewnie plan, by powtórzyć miniony sezon.
STEFAN HULA: Chcę przez ciężką pracę robić dobrą robotę na skoczni. Jeśli tak będzie, przyjdą wyniki i będę zadowolony. Wierzę, że może być jeszcze lepiej niż teraz!


Jak będzie pan wspominał Łukasza Kruczka?
STEFAN HULA: Trzeba mu podziękować za wszystkie lata, podczas których wykonał wspaniałą pracę. Owszem, ostatnimi czasy nie miałem z nim dużego kontaktu, ponieważ byłem w innej grupie szkoleniowej, ale muszę powiedzieć, że zrobił dużo dobrego dla polskich skoków.

 

Wyniki Mistrzostw Polski w skokach
1. Maciej Kot - 273,4 pkt (131 i 132 m)
2. Stefan Hula - 272,9 (134 i 129)
3. Kamil Stoch - 272,7 (132,5 i 131,5)
4. Dawid Kubacki - 263 (133 i 127)
5. Andrzej Stękała - 256,1 (128,5 i 126)
6. Piotr Żyła - 255,7 (130 i 124)
7. Jan Ziobro - 249,1 (129 i 123)
8. Jakub Wolny - 241,5 (125,5 i 122)
9. Klemens Murańka - 239,2 (124,5 i 122)
10. Bartłomiej Kłusek - 238,9 (127,5 i 120,5)