Tomasz Zieliński ze złotem mistrzostw Europy. Zdeklasował rywali!

MISTRZOSTWA POLSKI SENIOROW PODNOSZENIE CIEZAROW KAT. 94 KG --- SENIOR POLISH WEIGHTLIFTING CHAMPIONSHIPS
 fot. Piotr Kucza  /  źródło: newspix.pl

Sztangista bydgoskiego Zawiszy zrobił to, co do niego należało. Był faworytem kategorii 94 kg i zdobył swój drugi medal europejskiego czempionatu.

Dwa krążki są obowiązkiem. Mam na myśli Tomka Zielińskiego w kategorii 94 kg i Arka Michalskiego w 105 kg - mówił przed rozpoczęciem ME w norweskim Forde prezes PZPC, Szymon Kołecki. Pierwszy z kandydatów do podium spisał się rewelacyjnie, bo w piątek zdobył złoto. Młodszy brat Adriana, mistrza olimpijskiego z Londynu w kategorii 85 kg, uzyskał w dwuboju 387 kg i pokonał Litwina Zygimantasa Stanulisa o 6 kg. Trzeci Rosjanin Georgij Kupcow zaliczył 376 kg. Dwa kilogramy mniej uzyskał drugi z Polaków, Łukasz Grela, któremu - niejako na pocieszenie - przypadł brązowy krążek za wyrwanie 174 kg. Jego dwa podejścia do 178 kg były nieudane.

 

Tyle, ile trzeba było

Dla Tomasza Zielińskiego to drugi medal imprezy tej rangi, ale pierwszy złoty. Dwa lata temu w Tel Awiwie zdobył srebro. Jego brat Adrian był wtedy mistrzem Starego Kontynentu. W Norwegii Tomasz o kilogram pobił rekord życiowy w rwaniu (zaliczył 176 kg), w podrzucie mu się nie udało i skończył ten bój z wynikiem 211 kg. - Tomek jechał po medal. Chciał też zasygnalizować, że liczy się w walce o miejsce w kadrze na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Miejsc mamy cztery, ale chętnych dużo więcej - mówił zaraz po zawodach starszy brat mistrza Europy. - Już podczas ostatnich treningów było widać, że Tomek jest coraz mocniejszy. W podrzucie stać go nawet na 220 kg. W Forde nie dał rady z 217 kg w trzecim podejściu, ale trzeba pamiętać, że gdy wychodził na pomost, miał już zapewnione złoto. Może gdyby jeszcze walczył, byłoby inaczej... Rywale zmuszają czasem do dźwigania większych ciężarów - dodał Adrian Zieliński.


- Spodziewałem się dwóch medali - powiedział z kolei prezes Kołecki. - Łukasz Grela też powinien stanąć na podium. W sobotę po śniadaniu dźwignąłby pewnie tyle, ile dawało srebro. Szkoda, ale i tak było miło, bo razem z polskimi kibicami usłyszeliśmy polski hymn - dodał prezes związku, pięciokrotny mistrz Starego Kontynentu i dwukrotny wicemistrz olimpijski w kategorii 94 kg, który był jednym z wręczających medale. - Miałem nosa, by wyprasować koszulę - uśmiechnął się Szymon Kołecki, zaznaczając, że aby liczyć się w walce o podium podczas igrzysk w Rio, trzeba będzie dźwigać dużo większe ciężary.

 

Ciężcy do boju

W sobotę kolejne medalowe szanse. W kategorii 105 kg (początek o 11.30) zaprezentują się Arkadiusz Michalski (Budowlani Opole) i Jarosław Samoraj (Mazovia Ciechanów). Obaj zgłosili 400 kg w dwuboju, co gwarantuje im miejsca w czołówce, ale ta jest niezwykle wyrównana i każde podejście będzie miało ogromne znaczenie. Wysoko, bo na miejscach 3-5 plasują się również Sabina Bagińska (Śląsk Wrocław) i Aleksandra Mierzejewska (Legia Warszawa), które od 14.30 rywalizować będą w kategorii +75 kg. W ich przypadku najistotniejsze będzie zaliczanie kolejnych podejść i zdobycie punktów do rankingu olimpijskiego. Na „deser” w kategorii +105 kg wystąpi nasz najcięższy, ważący 180 kg Krzysztof Klicki (Mazovia). By znaleźć się w czołówce będzie musiał przekroczyć 400 kg w dwuboju, co udało mu się bodaj tylko raz.

 

Wyniki
Kobiety
Kat. 75 kg: 1. Iryna Diecha (Ukraina) 250 (115+135), 2. Gaelle Verlaine Nayo Ketchanke (Francja) 242 (110+132), 3. Natalia Priscepa (Mołdawia) 240 (110+130), … 8. Małgorzata Wiejak 220 (99+121).


Mężczyźni
Kat. 94 kg: 1. Tomasz Zieliński 387 (176+211), 2. Zygimantas Stanulis (Litwa) 381 (175+206), 3. Georgij Kupcow (Rosja) 376 (170+206), 4. Łukasz Grela 374 (174+200).

Z tej samej kategorii