Pojedynek fana z „Góralem”

Podczas konferencji prasowej Tomasz Adamek obiecał, że w sobotę pod Jasną Górą będzie się w ringu wiele ciekawego działo.

Noc Wojowników
 fot. Materiały prasowe  /  źródło: Materiał prasowy

W sobotę w częstochowskiej hali przy ulicy Żużlowej odbędzie się gala bokserska „Noc Wojowników”. Złoży się na nią siedem pojedynków, w tym cztery polsko-polskie, a główną atrakcją wieczoru będzie występ byłego mistrza świata w dwóch kategoriach wagowych Tomasza Adamka, którego rywalem będzie mieszkający w USA Kameruńczyk Fred Kassi. Organizatorami imprezy są Tymex Boxing Promotion i MB Promotions, których partnerem jest spółka WHIZZ, a jednym z patronów medialnych „Sport”. Wczoraj w hotelu Arche odbyła się konferencja prasowa z udziałem dwunastu spośród 14 bokserów, którzy zaprezentują się częstochowskiej publiczności. Zabrakło tylko Marka Laskowskiego i Tanzańczyka Saida Mbelwy. Podczas prezentacji obyło się bez spięć i prowokacji, a niemal każdy z wypowiadających się mówił o swoim rywalu z dużym szacunkiem, ale był przekonany, że to jednak on zwycięży w sobotę.
Przeciwnik Adamka Fred Kassi podkreślił, że był fanem Adamka i fakt, że będzie mógł się zmierzyć z bokserem, któremu sam kibicował, będzie dla niego dodatkową motywacją. Z kolei Adamek stwierdził, że jest bardzo dobrze przygotowany do walki, w czym duża zasługa jego trenera Gusa Currena. - Teraz trzeba wejść do ringu, walczyć i wygrać. Jeśli będę szybki i dokładny to wygram - oznajmił „Góral”. - Po raz kolejny jest mi dane boksować w Polsce. Jak zawsze chcę dać dobry boks, bo po to tak ciężko pracowałem przez dwa miesiące. Chcę efektownie zwyciężyć, a potem zobaczymy, co będzie dalej. Zgrywam się z moim trenerem, rozumiemy coraz lepiej i ten obóz rzeczywiście wyglądał lepiej niż ten poprzedni. W Częstochowie zawsze się modliłem i nie przypuszczałem, że kiedyś tu będę boksował. Zapewniam was, że jestem zdrowy, w dobrej formie i w sobotę będzie się dużo działo w ringu.
Kassi ostatnie swoje pojedynki przegrywał, ale zapewnił, że przyjechał dobrze przygotowany i pokaże dobry boks. - Kiedyś oglądałem jego starty i z radością przyjąłem ofertę spotkania z nim w bezpośredniej potyczce - powiedział Kameruńczyk. - Nie mogę się już doczekać tej walki, bo jestem pewny, że z Adamkiem damy widzom ciekawe widowisko.. Spotykałem się już z wieloma świetnymi zawodnikami i gdziekolwiek jadę, boksuję nie dla pieniędzy, ale po to, żeby się sprawdzić.
Fanem Adamka okazał się też Amerykanin Demetrius Banks, który będzie walczyć w wadze junior ciężkiej z Adamem Balskim, uważanym za wielką nadzieję na sukcesy w tej „polskiej” kiedyś kategorii. Bardzo pochlebnie wypowiadał się o nim trener Adamka Gus Curren. - Balski to pojętny chłopak, cały czas się rozwija i szybko uczy. Pracował naprawdę ciężko i świetnie sparował z Tomkiem. Będą z niego ludzie...
Niepokonany na zawodowych ringach Balski nie był zbyt rozmowny. - Ja mało mówię, a staram się więcej pokazać w ringu. Jeśli chcę w przyszłości walczyć o poważną stawkę, to ten sobotni pojedynek powinien być po prostu kolejnym etapem mojej kariery. Mamy taktykę na pierwsze rundy, ale zobaczycie też u mnie amerykański luz.
Te dwie walki będą ukoronowaniem „Nocy Wojowników”, ale uczestnicy wcześniejszych pojedynków też zapowiadają, że będzie co oglądać. Damian Wrzesiński powiedział, że do występu w Częstochowie przygotowywał się przez dziewięć tygodni. Przebił go Mateusz Rzadkosz, mówiąc, iż jego przygotowania trwały 12 tygodni... - W sobotę damy z Tomkiem Gromadzkim twardą walkę. Nie bądźcie zdziwieni, jeśli skradniemy show na tej gali. O tym samym marzy pewnie częstochowianin Robert Parzęczewski, który będzie mógł liczyć na wsparcie swojej publiczności. - Po mojej ostatniej walce 30 września założono mi dziesięć szwów. Jest to jakieś ryzyko, ale jestem dobrej myśli. Sparingi to najważniejszy okres przygotowań, ale z racji kontuzji zrobiłem tylko trzy sesje po osiem rund, żeby zbytnio nie ryzykować. Częstochowa to miasto boksu i mam nadzieję, że w sobotę przekonamy się o tym za sprawą sporej frekwencji na trybunach.


Gala będzie transmitowana od 18.00 na Polsacie Sport, a od 22.05 na otwartym Polsacie, gdzie pokazane zostaną walki: Balski - Banks oraz Adamek - Kassi.

 

 

Mateusz Borek: Tomek się uparł

Ponieważ Tomasz Adamek do końca kariery ma blisko, to bardzo chciał boksować w Polsce, pośród swoich rodaków, za którymi tęskni. Wręcz się uparł, bo wcześniej szukaliśmy mu jakiegoś pojedynku w Wielkiej Brytanii. Do tego powiem szczerze, nie stać nas na tę walkę, na tę galę, ale robimy to, żeby przeżyć coś fajnego. Nie wiem, być może to będzie ostatnia walka Adamka na polskiej ziemi? Może przedostatnia? Jestem przekonany, że wygra w Częstochowie, ale gdyby przegrał z Kassim, to będzie to już koniec gry...

 

„Walki stulecia”
Tomasz Adamek miał wczoraj pracowity dzień. Po konferencji prasowej i obiedzie pojawił się w sportowym pubie Stacherczak, gdzie było spotkanie z Andrzejem Kostyrą, który jest autorem książki „Walki stulecia”. Szefem działu sportowego „Super Expressu”, a kiedyś wieloletni dziennikarz „Sportu” opowiadał o kulisach powstania tej książki, która w tym roku pojawi się na półkach. Były mistrz świata, Tomasz Adamek jest bohaterem jednego z rozdziałów „Walk stulecia” i podzielił się z uczestnikami spotkania swoimi wspomnieniami.

 

Z tej samej kategorii