Bartłomiej Bonk zabrał wszystko

Bartłomiej Bonk
 fot. Piotr Kucza  /  źródło: newspix.pl
19-10-2015 | 17:17

Autor: Marek Hajkowski

Choć w Wałbrzychu rekordów zabrakło, to na premię z ukrytego w jego okolicach „złotego pociągu” kilku sztangistów zasłużyło.

Te zawody są solidnym sprawdzianem dyspozycji i jedyną kwalifikacją do listopadowych mistrzostw świata. Można się więc spodziewać zaciętej walki, bo do Houston pojadą najlepsi - zapowiedział przed 85. mistrzostwami Polski prezes PZPC, Szymon Kołecki. Mówiąc to, miał na myśli przede wszystkim rywalizację w kategoriach 94 kg i 105 kg.

 

Plan wykonany
Ta pierwsza została zdominowana przez braci Zielińskich. Wygrał Adrian, choć przez moment wydawało się, że Tomasz będzie w stanie go zdetronizować. Nie zdołał jednak podrzucić sztangi ważącej 215 kg. Adrian również zbyt płytko zszedł w momencie wybijania „góry” i ciężar spadł na pomost. Do złota mistrzowi olimpijskiemu z Londynu wystarczyło 390 kg.

- Tytuł obroniłem, Tomek jest drugi, więc plan został wykonany. Przegrałem z bratem w podrzucie, ale to przecież żaden wstyd - powiedział Adrian Zieliński, usprawiedliwiając się nieco kłopotami zdrowotnymi. - Od roku walczę z kontuzją kolana. Mam naciągnięte więzadło. Trenuję z bólem, poświęcając sporo czasu na rozgrzewkę. Muszę zaciskać zęby i walczyć, a po mistrzostwach świata pomyśleć o zabiegu, by przygotowania do igrzysk w Rio przebiegały komfortowo. Do startu w Houston został ponad miesiąc. Trzeba ten okres dobrze przepracować, ale by zdobyć medal, konieczne będzie dołożenie kilku kilogramów - dodał starszy z braci. Tomasz również startował z urazem. Mimo naderwanych przyczepów mięśni grzbietu zaliczył 5 podejść. - Były widoczne mankamenty techniczne, ale mamy trochę czasu, by je usunąć. Wyniki chłopaków dobrze prognozują przed mistrzostwami świata - podkreślił trener braci Zielińskich, Jerzy Śliwiński.

 

Złoty chłopak
Bartłomiej Bonk w tym roku wszystko zamienia w złoto. W kwietniu triumfował w ME, we wrześniu walnie przyczynił się do drużynowego mistrzostwa Polski Budowlanych Opole, a i w sobotę w Wałbrzychu nie miał sobie równych. Fakt, iż utytułowanemu sztangiście do wygrania kategorii 105 kg wystarczyły 4 podejścia, świadczy o tym, że drzemią w nim spore rezerwy. - Mój plan na te zawody zakładał wyrwanie 185 kg i podrzucenie 220 kg. Zrealizowałem to, odzyskałem tytuł mistrzowski i po tygodniu odpoczynku od ciężkich treningów wrócę do intensywnych przygotowań do docelowej imprezy, jaką są mistrzostwa świata. Muszę jednak uważać, by nie przytrafiła się kontuzja lub infekcja, o którą jesienią nietrudno - powiedział brązowy medalista olimpijski z Londynu, który po tytuł mistrza Polski sięgnął po raz ósmy i jednocześnie wygrał klasyfikację punktową. Dowodem na to, że infekcja osłabia organizm był słabszy niż oczekiwano występ Arkadiusza Michalskiego. - Od tygodnia walczę z przeziębieniem, ale to mnie wcale nie usprawiedliwia, że zaliczyłem tylko 3 podejścia. Złoto miałem na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło „tylko” podrzucić 229 kg. Miałem na to dwie szanse, ale najpierw nie zdołałem wstać ze sztangą, a później nawet jej nie zarzuciłem na barki. Szkoda... - żałował Michalski, który zdołał odeprzeć atak Arsena Kasabijewa i zapewnił sobie udział w MŚ.

 

Liczba MP
0,06 - tyle punktów dzieliło Bartłomieja Bonka i Adriana Zielińskiego w klasyfikacji według współczynnika Sinclaira.

 

Medaliści
56 kg: 1. Dominik Kozłowski (Zawisza Bydgoszcz) 216 (100+116), 2. Marcin Tomczyk (Gryf Bujny) 210 (94+116), 3. Jakub Nowicki (Promień Police) 199 (86+113); 62 kg: 1. Dariusz Januś (Lechia Sędziszów Młp.) 242 (103+139), 2. Adrian Franczyk (Polwica Wierzbno) 241 (105+136), 3. Patryk Czerwonogrodzki (Orlęta Łuków) 215 (97+118); 69 kg: Damian Wiśniewski (Zawisza) 282 (127+155), 2. Tomasz Rosoł (Górnik Polkowice) 277 (127+150), 3. Piotr Poniedziałek (Promień Opalenica) 272 (123+149); 77 kg: 1. Krzysztof Szramiak (Śląsk Wrocław) 335 (155+180), 2. Damian Sikorski (Zawisza) 314 (142+172), 3. Roman Kliś (Górnik) 310 (143+167); 85 kg: 1. Adrian Pawlicki (Promień) 330 (146+184), 2. Bartosz Samp (Rzemieślnik Malbork) 329 (146+183), 3. Łukasz Krawczyk (Budowlani Opole) 318 (143+175); 94 kg: 1. Adrian Zieliński (Tarpan Mrocza) 390 (180+210), 2. Tomasz Zieliński (Tarpan) 387 (175+212), 3. Paweł Koszałka (Budowlani) 381 (175+206); 105 kg: 1. Bartłomiej Bonk (Budowlani) 405 (185+220), 2. Arkadiusz Michalski (Budowlani) 398 (177+221), 3. Arsen Kasabijew (Tarpan) 389 (173+216); +105 kg: 1. Daniel Dołęga (Budowlani) 400 (180+220), 2. Krzysztof Klicki (Mazovia Ciechanów) 390 (173+217), 3. Adam Kraska (Górnik) 360 (155+205).


Klasyfikacja punktowa (wg współczynnika Sinclaira): 1. Bonk 445,19; 2. A. Zieliński 445,13; 3. T. Zieliński 441,91; 4. Michalski 435,10; 5. Koszałka 434,66; 6. Łukasz Grela (AZS AJD Częstochowa) 428,01.

 



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~kibolUżytkownik anonimowy
~kibol :
No photo~kibolUżytkownik anonimowy
Cwaniak który dwa razy wisiał za doping.Dla przypomnienia to MŚ 2003r i 2004r na dwa miesiące przed IO w Atenach. Więc nie ma co się jarać.
20 paź 15 16:40
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza: