Sałamacha: W sobotę czeka mnie najważniejsza walka w karierze

an Sałamacha Arnold Andoni
 fot. LB  /  źródło: SPORT

Jan Sałamacha w sobotę rywalizować będzie w Teatrze Rozbark w Bytomiu o pas mistrza świata WKN w kick-boxingu.

W sobotę i niedzielę w Teatrze Rozbark w Bytomiu odbędzie się XI. Memoriał Leszka Błażyńskiego. W turnieju startować będzie wielu młodych pięściarzy z Polski, Niemiec, Austrii, Rosji, Ukrainy, Francji oraz Czech. Pojedynki rozpoczną się w sobotę o godz. 13. Godzinę wcześniej odbędą się również walki kwalifikacyjne do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Na godzinę 17. zaplanowane jest oficjalnie otwarcie turnieju.

 

Po zmaganiach memoriałowych do ringu wejdą bytomianin Jan Sałamacha i Albańczyk Arnold Andoni. Stawką będzie pas mistrza świata WKN w kick-boxingu wagi w wadze lekkopółśredniej (69,900 kg). Sałamacha w poprzednim roku na X. Memoriale został mistrzem Europy, kiedy to pokonał na punkty Belga Ahmeda Ibragimova. W grudniu 2015 roku stoczył kolejną zwycięską walkę, tym razem w Hali na Skarpie w Bytomiu, której stawką był pas interkontynentalny WKN. Rywalem był Maltańczyk Jesmar Winters.

 

- Teraz czeka mnie najważniejsza walka w karierze. Latka lecą. Mam już 37 lat i to już dla mnie ostatni dzwonek w karierze. Wywalczenie pasa mistrza świata będzie dla mnie ukoronowaniem lat treningów – przyznaje Sałamacha, który przygotowania do starcia rozpoczął trzy miesiące temu. - Bardzo solidnie ćwiczyłem. Treningi zacząłem 23 maja i jak zwykle pod okiem Czarka Podrazy, wielokrotnego mistrza świata – kontynuuje.

Śląski fighter nie miał żadnych problemów ze zmieszczeniem się w limicie wagi, wynoszącym 69.900 kg. - Jestem uzależniony od słodyczy, ale mam bardzo dobrą przemianę materii. W ostatnim tygodniu musiałem jedynie zrzucić trzy kilogramy. Nie miałem z tym problemów – tłumaczy 37-letni bytomianin.


Sałamacha po raz drugi w karierze walczyć będzie w Teatrze Rozbark. - Bardzo cieszę się, że umożliwiono mi pojedynek o kolejny pas właśnie w tym miejscu. Bardzo chcę podziękować wiceprezydentowi Bytomia Andrzejowi Pankowki, bo bez jego pomocy nie byłoby to realne. To mały obiekt, ale za to z jakim klimatem, atmosferą – dodaje.

Jego rywal jest dużo młodszy i o wiele wyższy. Andoni ma 19 lat i mierzy ponad 190 cm wzrostu (Sałamacha ma 178 cm). Urodził się w Albanii, ale od lat mieszka w Grecji. Od czterech latach trenuje na wyspie Korfu. Specjalizuje się w tajskim boksie. - Jak na swój wiek stoczyłem sporo pojedynków w Muay Thai – mówi rosły i szczupły nastolatek. - W Polsce jestem pierwszy raz, ale wcześniej walczyłem już poza Grecją, w Belgii oraz na Cyprze, zarówno w tajskim boksie, jak i w kick-boxingu. Gdy ponad miesiąc temu dowiedziałem się, że będę mógł walczyć o pas, zacząłem zrzucać wagę. Musiałem w miesiąc uporać się z 7 kilogramami – wyjaśnia Arnold Andoni.

 

Z tej samej kategorii