Czołówka dżudoków z całego świata w Katowicach

60 Mistrzostwa Polski seniorow w Judo
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

317 zawodników z czterech kontynentów pojawi się na matach w Katowicach. Stolica woj. śląskiego po raz pierwszy w historii będzie gospodarzem zawodów European Open w dżudo.

Katowice i Śląski Związek Judo podjęły się tego wyzwania, gdy okazało się, że Warszawa - tradycyjne miejsce rozgrywania zawodów - ma jeszcze „na głowie” kwietniowe mistrzostwa Europy i na dofinansowanie dwóch imprez liczyć nie może.

W sobotę i niedzielę w hali AZS AWF Katowice przy ul. Mikołowskiej na tatami wyjdzie 317 zawodników (tylu znalazło się na listach startowych) z 37 państw, z czterech kontynentów.

 

Na koszt własny

W tym gronie będzie pokaźna liczba polskich reprezentantów, bowiem zawody odbywają się bez limitów wagowych. Jako gospodarz PZJ zgłosił po ośmiu zawodników w każdej kategorii, na dobrą sprawę mogłyby to być przy okazji mistrzostwa Polski, bo aż tak wielu dżudoków o jako takiej klasie sportowej nie mamy. Poza tym wielu zawodników zgłosiło chęć uczestniczenia w EO na koszt własny.

 

Ujemny bilans

Nie ma co ukrywać, liczymy na medalowe zdobycze, wszak niedawno rybniczanin Piotr Kuczera (90 kg) wygrał zawody tej samej rangi w Rzymie.
Swą gotowość do rywalizacji potwierdzili m.in. olimpijczyk z Rio Maciej Sarnacki (plus 100 kg), Paweł Zagrodnik (73 kg) czy Łukasz Błach (81 kg).
By nie było jednak złudzeń – o podium nie będzie łatwo. W zgłoszeniach przeważają goście ze Wschodu, z którymi bilans naszych reprezentantów jest mocno ujemny.

 

Liczą na niespodzianki

- Nie spodziewam się, byśmy zdominowali te zawody - mówi od niedawna trener kadry narodowej Mirosław Błachnio. - Do tak ostrożnej oceny skłaniają mnie wcześniejsze dokonania na imprezach tej rangi. Liczymy przede wszystkim na Piotrka Kuczerę po jego ostatnich sukcesach. Mamy grupę doświadczonych zawodników, ale niektórzy mają kłopoty zdrowotne, jak chociażby Damian Szwarnowiecki. Dobrze, że po drodze mieliśmy Puchar Polski, który traktowany był jako kwalifikacje do imprezy w Katowicach. Ale w międzynarodowej rywalizacji pokazywali się już z dobrej strony Patryk Ciechomski (90 kg), Jakub Kubieniec (81 kg) czy Michał Bartusik (66 kg). Powinni swoje aspiracje zaakcentować, jeśli mamy kadrę odmładzać z myślą o igrzyskach 2020. Byłoby miło, gdyby na zasadzie niespodzianki, ktoś jeszcze ujawnił swoje możliwości. Wszystko zweryfikuje mata. Jeśli ktoś spoza grona zgłoszonych przez PZJ zawodników miałby być dopuszczony do w zawodów, to tylko w przypadkach uzasadnionych przez trenerów klubowych. To w końcu Pucharu Świata i jakiś poziom jego uczestnicy muszą prezentować. Poza wszystkim, jeśli w Katowicach pojawią się zawodnicy z poziomu medalistów mistrzostw świata, to wystawieniem nieprzygotowanego zawodnika zrobilibyśmy mu krzywdę i być może narazili na niebezpieczeństwo - kończy trener Błachnio.

W sobotę lżejsi

Zawody w hali AWF rozpoczną się w sobotę o godz. 10.00 eliminacyjnymi walkami w kat. 60, 66, 73 kg. O godz. 16.00 nastąpi uroczyste otwarcie, a następnie blok walk finałowych. W niedzielę od 10.00 walki eliminacyjne w kategoriach 81, 90, 100, plus 100 kg, bezpośrednio po nich blok walk finałowych.

 

Z tej samej kategorii