Tego nikt się nie spodziewał. Adrian Zieliński wicemistrzem świata?

Adrian Zieliński
 /  fot. Piotr Kucza  /  źródło: newspix.pl
Szymon Tomasik 27-12-2015 | 10:06

Autor:

Miesiąc po zakończeniu MŚ w podnoszeniu ciężarów w Houston Adrian Zieliński został ich srebrnym medalistą.

Komisja Antydopingowa pracująca podczas odbywających się w listopadzie MŚ w Houston opublikowała efekty swoich działań. Są porażające. Amerykanie przeprowadzili potężne uderzenie w ciężarowych dopingowiczów. Przebadano ponad 200 sportowców (z niecałych 600, którzy w MŚ wystąpili). Aż 24 testy dały wynik pozytywny, także na obecność nowych substancji z grupy hormonów peptydowych, czynników wzrostu, substancji pokrewnych i mimetyków.


Wśród osób zażywających niedozwolone substancje było aż pięciu rywali Adriana i Tomasza Zielińskich w kategorii 94 kg: Ałmas Uteszow (Kazachstan, 2. miejsce), Żassułan Kydyrbajew (Kazachstan, 3. miejsce), Aliaksandr Venskel (Białoruś, 4. miejsce), Aleksiej Kosow (Rosja, 7. miejsce) i Intiqam Zairow (Azerbejdżan, 9. miejsce). Nie wiadomo jeszcze, kto skorzysta z badania próbki B i jak zakończą się procedury odwoławcze oraz działania polityczno-dyplomatyczne (pamiętajmy, że Kazachstan i Rosja to potentaci, mający wielkie wpływy w Międzynarodowej Federacji Podnoszenia Ciężarów). Wszystko jednak wskazuje, że po zakończeniu tych wszystkich zabiegów  i nałożeniu dyskwalifikacji na koksiarzy, Adrian Zieliński zostanie wicemistrzem świata (na pomoście był 5.), a jego brat Tomasz awansuje na 6. miejsce (z 11.). – Bardzo się cieszę, ale to może jeszcze nie być koniec – mówi zagadkowo mistrz olimpijski. Rzeczywiście, złotego medalisty w tej kategorii, Białorusina Wadzima Straltsoua na liście przyłapanych nie ma, ale jego nagła zwyżka formy (W Houston, w wieku 29 lat, poprawił się o 13 kg w porównaniu z ubiegłorocznymi MŚ i 23 kg w porównaniu z MŚ 2013) i wpadka przygotowującego się do imprezy wspólnie z nim Venskela dają do myślenia.


Wśród przyłapanych na stosowaniu niedozwolonego dopingu podczas MŚ w Houston jest sześciu reprezentantów Azerbejdżanu (trenerem tamtejszej reprezentacji jest Polak Mirosław Choroś), trzech Korei Północnej, czterech Rosjan, trzech Kazachów, dwóch Białorusinów, trzech Mołdawian, Turkmen, reprezentant Arabii Saudyjskiej i Greczynka. To może oznaczać także przetasowania w liczbie kwalifikacji olimpijskich. Na razie Polska ma prawo wystawić w Rio de Janeiro czterech sztangistów.


Nas najbardziej interesuje kategoria 94 kg, ale największe wrażenie w świecie zrobiła wpadka najjaśniejszej gwiazdy imprezy w Houston, Aleksieja Łowczewa. Rosjanin ustanowił tam rekordy świata w podrzucie (264 kg) i dwuboju (475 kg) w królewskiej kategorii +105 kg. – To wielkie rozczarowanie – powiedział minister sportu Rosji Witalij Mutko. – Będziemy jednak pracować na tą sprawą, bo badania krwi Łowczewa są w porządku, a substancja, którą wykryto została zgłoszona jako wspomagająca leczenie zerwanego więzadła bocznego zawodnika. Może stężenie było zbyt duże? – zastanawia się Mutko. – Co do innych mogę powiedzieć tylko jedno: To kompletna nieodpowiedzialność, za którą winni na pewno poniosą konsekwencje. Na razie jednak pamiętajmy o domniemaniu niewinności i czekajmy na zakończenie dochodzenia – dodał szef rosyjskiego sportu.

 



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~LechUżytkownik anonimowy
~Lech :
No photo~LechUżytkownik anonimowy
Charakterystyczne dla Yankesów: przez całe lata mieli wielokrotnego medalistę świata w pływaniu, kolarza cyklicznego zwycięzcę prestiżowego wyścigu na dopingu i jakoś nie zauważali tego, chwalili się nimi przed światem, a teraz nagle są nadzwyczaj spostrzegawczy i co ciekawe, znajdują doping tylko u sportowców ze wschodu. Dziwne! .
27 gru 15 12:16 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza: