Aplauz dla „Diablo” w Sosnowcu

Krzysztof Włodarczyk i Walery Brudow
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Komplet publiczności w hali przy Żeromskiego obejrzał powrót i 50. zwycięstwo Krzysztofa Włodarczyka.

Były dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej federacji IBF i WBC, Krzysztof Włodarczyk (50 zw. - 35 KO, 3 por., 1 rem.) zwycięsko wrócił na ring po półtorarocznej przerwie. W Sosnowcu szybko pokonał już w drugiej rundzie Rosjanina Walerego Brudowa (42 zw. - 28 KO, 8 por.), który padł na deski po podwójnym lewym prostym. W trakcie liczenia sekundant rosyjskiego boksera rzucił ręcznik i poddał go. Był to więc udany powrót i dobry sprawdzian przed planowanym na maj starciem z Kazachem Bejbutem Szumenowem w USA.
Włodarczyk jeszcze z ringu powiedział: „Dziękuję wszystkim za wspaniały doping. Z wypadku wyszedłem ze szwanku, teraz wygrałem. Mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy się ponownie.
Przed pojedynkiem wieczoru zobaczyliśmy kilka pojedynków pięściarzy z grupy Sportowe Zagłębie. Nie udał się debiut Franciszka Myśliwca, który został wypunktowany przez solidnego Czecha Miroslava Serbana (3 zw. - 2 KO). Błyskawicznie zakończył się drugi pojedynek. Piotr Biś (3 zw.) z Tarnowa szybko posłał na deski Oskara Borkowskiego (5 por.) ciosem na korpus. Potem były kolejne dwa liczenia i sędzia ringowy po dwóch minutach skończył nierówny pojedynek. Zacięte było starcie dwóch reprezentantów Sportowego Zagłębia - Daniela Pilca i Piotra Tomaszka, po czterech rundach lepszy okazał się ten pierwszy. Następna walka zakończyła się efektownym nokautem Pawła Stępnia (2 zw. - 2 KO) ze Szczecina, któremu sekundował w narożniku Andrzej Gmitruk. Mocnych ciosów szczecinianina nie wytrzymał Przemysław Binienda (1 zw. - 1 KO, 1 por.) z grupy Silesia Boxing, który padł na deski po mocnym prawym. Konrad Dąbrowski (9 zw. - 1 KO, 1 por.) pokonał niejednogłośnie na punkty Białorusina Andrieja Staliarczuka (11 zw. - 2 KO, 26 por. 4 rem.). Dwóch sędziów punktowało 39:37 dla Polaka, z trzeci dał remis 38:38.
Mieliśmy też powrót do ringu w wykonaniu Pawła Kołodzieja (34 zw. - 19 KO, 1 por.). Były pretendent do tytułu mistrza świata w junior ciężkiej ostatni raz wystąpił we wrześniu 2014 roku w Moskwie, gdzie w 2. rundzie znokautował go mistrz świata WBA, Rosjanin Denis Lebiediew. W Sosnowcu zmierzył się z Władimirem Letrem (6 zw. - 3 KO, 7 por.) i był to udany powrót, bo pokonał rywala przed czasem. Letr tylko na początku nawiązał walkę, ale w sumie był liczony czterokrotnie i ringowy przerwał pojedynek w 2. rundzie.
Spory doping towarzyszył bokserowi z Sosnowca Kamilowi Młodzińskiemu (8 zw. - 5 KO, 1 rem.), który pokonał 2:1 na punkty Chorwata Ivana Njegaca (6 zw. - 1 KO, 1 por.). W pojedynku poprzedzającym główną walkę wieczoru gali Sosnowiec Boxing Night Krzysztof Kopytek (12-0, 2 KO) z Jaworzna pokonał jednogłośnie na punkty Francuza Stanislasa Salmona (25 zw. - 10 KO, 5 por., 2 rem.). Pod koniec drugiego starcia Francuz po raz pierwszy znalazł się na deskach, a przed nokautem uratował go gong.

Z tej samej kategorii