Korea Południowa okazała się za mocna

Do meczu z Koreą Południową biało-czerwone nie przegrały w rozgrywkach ani jednego meczu. Jednak w Ostrowcu Świętkorzyskim nasze nie dały rady.

World Grand Prix
 fot. FIVB  /  źródło: Materiał prasowy

Emocji nie brakowało już od pierwszego, bardzo wyrównanego seta, gdzie oba zespołu toczyły walkę punkt za punkt. Prowadzenie przechodziło z rąk jednej drużyny do drugiej, aż do dwudziestego punktu. Kiedy Polki weszły w końcową fazę seta najpierw dobrym atakiem popisała się Patrycja Polak, a chwilę potem asa serwisowego posłała Berenika Tomsia. Koreanki szybko odrobiły stratę doprowadzając do emocjonującej końcówki. Ostatnie słowo należało jednak do gospodyń, a o zwycięstwie w secie przesądziła punktowa zagrywka Joanny Wołosz.

W drugi set lepiej weszły Polki, które narzucały Koreankom swój rytm rym. Azjatki próbowały gonić wynik, zmniejszając stratę do trzech punktów (8:11), jednak biało-czerwone były dziś w naprawdę dobrej dyspozycji. Główne siły napędowe stanowiły Berenika Tomsia i Malwina Smarzek, choć każda z grających dziś zawodniczek dokładała swoją cegiełkę do wyniku. Polki rozgrywały naprawdę dobre spotkanie, co najlepiej obrazuje wysokie prowadzenie (19:11). Kosmiczna dyspozycja okazała się być chwilowa – w tym momencie gospodyniom przytrafił się przestój w grze, który atakiem ze skrzydła próbowała przerwać Tomsia. Zatrzymanie się rozpędzonej Polski przyniosło spory plon, bowiem wysoka przewaga stopniała do zaledwie dwóch punktów  (21:19). Taki układ okazał się „wodą na młyn” dla Koreanek, które nawet przez chwilę nie zwątpiły w to, że mogę wygrać tę partię. Choć to Polki wydawały się być o krok od zwycięstwa, ostatnie akcje należały do Azjatek, które wykorzystały szansę i doprowadziły do wyrównania stanu meczu.

Wielki powrót w poprzednim secie rozbudził Koreanki do tego stopnia, że w trzeciej partii to one narzucały rytm i nakładały presję na gospodynie. Polki cały czas goniły wynik, co odbierało im komfort gry, a niejednokrotnie wprowadzało chaos. Jacek Nawrocki zdecydował się sięgnąć do rezerw, wprowadzając na boisko Patrycję Polak, która zastąpiła „zamrożoną” od pewnego momentu Malwinę Smarzek. Biało-czerwone rozpoczęły dramatyczny pościg za rywalkami, do czego przyzwyczaiły już ostrowiecką publiczność. Skuteczne bloki i widowiskowe obrony pozwoliły znacznie zmniejszyć dystans, jednak Koreanki nie traciły kontroli, a co najważniejsze spokoju i konsekwentnie grały swoją siatkówkę. Chłodna głowa opłaciła się i przyniosła zwycięstwo w secie.

 

Polska – Korea Południowa 1:3 (26:24, 23:25, 19:25, 24:26)

 

Polska: Pleśnierowicz, Wołosz, Brzóska, Grajber, Polak, Bociek, Jasek, Smarzek, Tomsia, Alagierska, Efimienko, Kąkolewska
Libero: Krzos, Witkowska

Korea Południowa: Minkyoung Hwang, Miyoun Kim, Hyo Jin Yang, Jeongah Park, Su Ji Kim, Yeon Koung Kim, Sooji Han, So-La Lee, Hae Ran Kim, Heejin Kim,Hye Seon Yeum, Yeongyeon Kim

 

Z tej samej kategorii