Michał Kubiak: Mogę spojrzeć w lustro

Michał Kubiak
 fot. Wojtek Figurski  /  źródło: 058sport.pl

Gra w reprezentacji to dla nas wielki honor, ale przegraliśmy po raz kolejny, a po porażkach zawsze człowiek się dołuje. Teraz chodzą mi po głowie różne myśli. Muszę wszystko przemyśleć – powiedział o swojej przyszłości w kadrze Michał Kubiak.

Dla biało-czerwonych to był jeden z najsłabszych sezonów w ostatnich latach. Przegrana Liga Światowa i mistrzostwa Europy. Nic dziwnego, że coraz donioślej słychać głosy o dymisji szkoleniowca Ferdinando De Giorgiego. – Nie będę się bawił w takie spekulacje. W związku są od tego ludzie i trzeba im zaufać. Jeśli uznają, że z „Fefe” ta drużyna nie ma przyszłości, trzeba będzie to zaakceptować. Ale przecież on też nie chce przegrać. Wręcz przeciwnie - chce nas przygotować najlepiej jak potrafi. Ani formuła, gdzie trenowaliśmy mniej, ani ta, na razie się nie sprawdzają. Trzeba coś zmienić. Pytanie czy metody treningowe, a może zawodników, którzy są na boisku? – zastanawiał się kapitan naszej drużyny narodowej.
Niedawno siatkarze z rocznika 1997 zostali mistrzami świata, więc może warto na nich postawić? – Zapraszamy ich. Nie mam nic przeciwko, żeby ci chłopcy weszli na salony i zobaczyli, że nie jest tak fajni jak w juniorach. Faktem jest jednak, że coś pęka w obecnej reprezentacji i roszady są potrzebne, Pytanie tylko, czy mamy kim zastąpić obecnych graczy. Jeśli odmłodzimy już i tak bardzo młodą reprezentację, to nie spodziewajmy się od razu sukcesów. Trzeba dać tej kadrze czas - zaznaczył.
Kubiak przyznał, że po tak złym sezonie odechciewa się siatkówki. - Tym bardziej, że każdy z nas ma rodziny, poświęca naprawdę dużo zdrowia i czasu. Oczywiście gra w reprezentacji to dla nas wszystkich honor, ale przegraliśmy po raz kolejny, a po porażkach zawsze człowiek się dołuje i teraz różne myśli mi chodzą po głowie. Muszę to przemyśleć. Moja druga córka ma miesiąc, a widziałem ją cztery dni. Chciałbym kiedyś w końcu spędzić z rodziną trochę czasu. Zaraz się obudzę, a moje dziewczyny będą miały po 20 lat, pójdą z domu i tyle będę je widział – zaznaczył. – Ale nie mam sobie nic do zarzucenia. Oczywiście wyniki są inne, ale ja przed lustrem mogę stanąć i powiedzieć, że zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, by wygrywać – dodał.
Skoro zespół był dobrze przygotowany do sezonu to skąd tak słabe wyniki? Zdaniem Kubiaka jedną z przyczyn jest słaba PlusLiga. - Trzeba powiedzieć wprost: mamy słabą ligę. Ostatnie europejskie rozgrywki pokazały jej siłę, a teraz jeszcze ją powiększyliśmy do 16 drużyn. To nie jest dobra opcja. Wszyscy, którzy kiedyś grali w pierwszych ligach czy młodzież, która ma po 20 lat nagle będzie występować w szóstkach ekstraklasowych drużyn. To też nie podnosi poziomu rozgrywek, a wręcz przeciwnie. Nasza liga jest teraz naprawdę słaba. Lepiej nie będzie, bo wszystkie gwiazdy, które były w naszej lidze, praktycznie odeszły – powiedział.
Kubiak odniósł się także do tematu Wilfredo Leona. Kubańczyk z polskim paszportem w 2019 roku będzie mógł zasilić biało-czerwone barwy.
- Leon jest niesamowitym zawodnikiem, tylko on nie zbawi polskiej siatkówki. Nie wygramy z nim wszystkiego zawsze i wszędzie. My go przyjmiemy z otwartymi rękoma, ale nie wyobrażajmy sobie, że jak on przyjdzie to zaczniemy zdobywać medale na każdej imprezie – ocenił Kubiak.

 

Z tej samej kategorii