Polki po porażce z Turcją zakończyły mistrzostwa Europy

Malwina Smarzek
 źródło: Materiał prasowy

Biało-czerwone znalazły się poza czołową „8” i pewnie pojawią się głosy o dymisji trenera. Bo to taki nasz rodzimy obyczaj!

Stawką meczu z Turcją był awans do ćwierćfinału. Oba zespoły nie zaprezentowały olśniewającego poziomu, ale nie można było im odmówić ambicji. Biało-czerwone po dwóch setach przegrywały, ale podjęły walkę. Ostatecznie skończyło się na przegranej 1:3, ale zapewne w zaciszu pokojowego hotelu podopieczne trenera Jacka Nawrockiego będą rozpamiętywały wydarzenia w II oraz IV secie.Oba przegrały minimalnie, choć miały wyśmienite okazje, by zapisać je po stronie plusów.


Akcje Turcji w ostatnich sezonach stoją znacznie wyżej niż naszej ekipy. Jednak w tym turnieju Turczynki przeżywały istne katusze i w tym upatrywaliśmy szansę dla naszych zawodniczek. By jednak polski zespół mógł liczyć na wygraną musi prezentować się znacznie lepiej w ataku. Malwina Smarzek to za mało. Rywalki już rozszyfrowały jej grę, choć początkowo radziła sobie wybornie. Nie miała jednak wsparcia w koleżankach. Dopiero wejście na parkiet Julii Twardowskiej poprawiło grę w ataku. Ale i ona nie pomogła.

 

W II odsłonie przy stanie 6:14 mieliśmy już czarne myśli, że biało-czerwone wywiesiły białą flagę. A jednak przy dużym współudziale Twardowskiej - świetnie zagrywała - doprowadziły do remisu 18:18. Gdy objęły prowadzenie 23:21 mieliśmy nadzieję na wygraną. Kiedy Smarzek śmiałym atakiem zdobyła punkt było już 24:22. Doświadczenie rywalek wzięło jednak górę. W grze na przewagi wyrwały zwycięstwo.


Przegrana nie załamała naszych zawodniczek. Wzięły się w garść i pokazały, jaki drzemie w nich potencjał. Rozbiły rywalki. Przejęły inicjatywę. Miały wielką okazję do doprowadzenia do tie breaka.Niestety, roztrwoniły kilkupunktową przewagę. Od stanu 23:23 punkty zdobywały już tylko Turczynki.

 

POLSKA – TURCJA 1:3 (22:25, 25:27, 25:18, 23:25)
POLSKA: Wołosz (2), Polak (2), Kąkolewska (12), Smarzek (25), Grajber (12), Efimienko-Młotkowska (7), Krzos (libero) oraz Witkowska (libero), Twardowska (8), Murek, Bociek. Trener Jacek NAWROCKI.
TURCJA: Aydemir (7), Onal (15), Akman (5), Boz (26), Ozsoy (13), Erdem (16), Oerge (libero) oraz Kirdar (2), Sebnem, Alkaya, Dalbeler (libero). Trener Giovanni GUIDETTI.
Sędziowali: Daniele Rapisarda (Włochy) i Vladimir Simanović (Serbia). Widzów 1000.
Przebieg meczu
I: 10:8, 14:15, 17:20, 22:25.
II: 6:10, 12:15, 19:20, 25:27.
III: 8:10, 15:11, 20:15, 25:18.
IV: 10:7,15:10, 19:20, 23:25.
Bohaterka – Neriman OZSOY.

 

Z tej samej kategorii