Polscy siatkarze wygrali z Kanadą. Przed nimi spotkanie z Rosją!

Polscy siatkarze po przegranej z Francją 2:3, w drugim spotkaniu Memoriału Jerzego Huberta Wagnera przeciwko Kanadzie stanęli pod ścianą. Chcąc odnieść końcową wygraną trzeba było z zespołem „Klonowego liścia” zdobyć komplet punktów. Biało-czerwoni wygrali w Krakowie 3:0, ale gra była niestabilna i stąd też 2. sety zakończyły się na przewagi.

Polska - Kanada
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Ferdinando De Giorgi przed meczem z kanadyjską ekipą dokonał dwóch zmian w składzie. Miejsce przyjmującego Artura Szalpuka zajął Aleksander Śliwka, zaś libero Damian Wojtaszek, a w składzie pojawił Jakub Popiwczak i od razu został rzucony na głęboką wodę. Siatkarz Jastrzębskiego Węgla grał na zmianę z Pawłem Zatorskim i występował w obronie, zaś ten drugi przyjmował. Debiut Popiwczaka był więcej niż poprawny i zwiększyły się szanse znalezienia się w zespole na ME.
Wszyscy doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że potyczka będzie niezwykle trudna. Rywale znani są nie tylko z waleczności, ale również z wysokich umiejętności. Natomiast Stephane Antiga to równie wytrawny strateg. W I secie początkowo nasi siatkarze mieli przewagę, ale od drugiej przerwy technicznej rozgorzał prawdziwy bój o każdy punkt. Polacy wygrali po 7. piłce setowej, zaś Kanadyjczycy mieli 4. okazję zakończyć tę partię.
Po zmianie stron rolę się odwróciły, bowiem nasi goście za oceanu mieli przewagę, bo biało-czerwoni nie byli stabilni w przyjęciu. Jednak gra blokiem zadecydowała o wygranej biało-czerwonych. Najpierw udane akcje naszych siatkarzy doprowadziły do remisu 17:17, zaś 3. kolejne (2xKonarski i Lemański) i objęli prowadzenie 21:18. Teraz to Kanadyjczycy zaczęli się irytować i grać nerwowo. Wygrana w tej partii przyszła nadspodziewanie łatwiej niż się spodziewaliśmy. To był jednak efekt niezwykle skutecznej końcówki seta.
Wydawało się, że w kolejnej odsłonie wszystko zmierza do szczęśliwego końca, ale przy prowadzeniu 24:21 nasi siatkarze mocno rozkojarzeni popełnili błędy na własne życzenie. A rywale skwapliwie to wykorzystali i doprowadzili do remisu po 24. Jednak przytomność i spokój kapitana Michała Kubiaka doprowadziła do wygranej.

POLSKA – KANADA 3:0 (36:34, 25:20, 26:24)
POLSKA: Drzyzga, Kurek, Lemański, Konarski, Kubiak, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Popiwczak, Łomacz, Muzaj, Buszek. Trener Ferdinando DE GIORGI.
KANADA: Sanders, Hoag, Vandoorn, Vernon, Marschall, Van Berkel, Bann (libero) oraz Walsh, Duquette, Szwarc, Guntes. Trener Stephane ANTIGA.
Sędziowali: Katarzyna Sokół i Agnieszka Michlic. Widzów 10000.
Przebieg meczu
I: 10:5, 15:14, 20:18, 25:24, 29:30, 36:34.
II: 6:10, 13:15, 20:18, 25:20.
III: 7:10, 15:14, 20:18, 26:24.
Bohater – Bartłomiej LEMAŃSKI.

Z tej samej kategorii