Nie tylko Niemcy. Przypominamy inne dramatyczne mecze biało-czerwonych

NIEMCY - POLSKA
 fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

Niedzielne spotkanie w Berlinie na stałe zapisze się w historii siatkówki, jako jedne z najbardziej dramatycznych.

W ostatnich latach nie brakowało jednak emocjonujących spotkań, zwłaszcza tych, które kończyły się w pięciu setach.

 

* Polska - Portugalia 3:2 (25:18, 18:25, 27:29, 25:19, 15:12) - światowe kwalifikacje do igrzysk w Atenach 2004.
Biało-czerwoni byli faworytem turnieju w Porto i pewnie pokonali słabsze drużyny Wenezueli i Kazachstanu. O tym, która drużyna zagra w olimpijskim turnieju w Atenach decydował mecz z gospodarzami. Polakom szło jak po grudzie. Przegrywali 1:2 i choć wyrównali stan spotkania, to w tie-breaku przeżywali istne katusze. W pewnym momencie przewaga Portugalczyków wynosiła już kilka punktów, a działacze rozpoczęli składanie sobie gratulacji. Polacy wykazali się jednak wielkim opanowaniem i w niezwykłych okolicznościach wygrali spotkanie, pieczętując olimpijski awans.

 

* Polska - Rosja 3:2 (19:25, 19:25, 25:22, 25:20, 15:11) - mistrzostwa świata w Japonii 2006.
Mecz, który również przeszedł do historii. Grający fantastyczny turniej podopieczni Raula Lozano wygrywali każdy mecz 3:0, ale ich los zależał od starcia z Rosjanami. Zwycięstwo otwierało im drogę do półfinału, porażka przekreślała szansę na medal. Polacy wyraźnie przegrali dwa sety, ale podjęli walkę w kolejnej odsłonie. Łukasz Kadziewicz, Sebastian Świderski, Piotr Gruszka i Piotr Gacek byli wiodącymi postaciami w zespole, który najpierw doprowadził do tie-breaka, a w decydującym secie rozbił rywala. Kilka dni później biało-czerwoni zostali wicemistrzami świata.

 

* Polska - Włochy 2:3 (19:25, 22:25, 25:18, 28:26, 15:17) - ćwierćfinał igrzysk olimpijskich w Pekinie 2008.
Polacy jako wicemistrzowie świata byli uważani za jednego z głównych faworytów do medali w Pekinie. Niestety, znów na naszej drodze stanęła potęga - tym razem odradzająca się reprezentacja Włoch. Prowadzeni przez Andreę Anastasiego siatkarze z Półwyspu Apenińskiego wygrali nerwowe dwa sety, ale kropkę nad „i” postawili dopiero w tie-breaku. To była jedna z najboleśniejszych porażek biało-czerwonych w XXI wieku, która po raz kolejny przekreśliła nasze na olimpijski krążek.

 

* Polska - Iran 3:2 (25:17, 25:16, 24:26, 19:25, 16:14) - mistrzostwa świata w Polsce 2014.
Najbardziej nerwowy mecz polskiego mundialu, który biało-czerwoni rozegrali w drugiej fazie turnieju. Po porażce z USA 1:3 biało-czerwoni mieli nóż na gardle i musieli wygrać wszystkie spotkania do końca tego etapu mistrzostw. Pokonali Włochów 3:1, a w starciu z Persami rozbili rywali w dwóch setach. Zbytnie rozluźnienie poskutkowało tym, że Irańczycy doprowadzili do remisu i mieli piłkę meczową! Bohaterem spotkania okazał się Marcin Możdżonek, który w kluczowym momencie zablokował atak rywali i podtrzymał szansę na grę w kolejnej fazie.

 

* Polska - Brazylia 3:2 (25:22, 22:25, 14:25, 25:18, 17:15) - mistrzostwa świata w Polsce 2014.
Nerwowych meczów w mistrzostwach świata przed dwoma laty było jednak więcej. Jednym z nich było starcie z broniącymi tytułu Brazylijczykami w trzeciej fazie mistrzostw. Polacy trafili w niej nie tylko na "canarinhos", ale i na Rosjan. Podopieczni Stephane'a Antigi utrzymali jednak nerwy na wodzy i rozgrywając znakomite spotkanie pokonali rywali 3:2. Ta wygrana otworzyła im drogę do półfinału i późniejszego finału mistrzostw, w którym ponownie pokonaliśmy Brazylię, tym razem 3:1.

 

Kurek: Rio de Janeiro nas nie chce!

Plebiscyt PS

Komentarze (8)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Sir GalahadUżytkownik anonimowy
~Sir Galahad
No photo~Sir GalahadUżytkownik anonimowy
do ~a:
No photo~aUżytkownik anonimowy
12 sty 17:47 użytkownik ~a napisał
w meczu z Rosja zaważyła świetna zmiana Szymańskiego, właśnie chyba za Gruszkę! Proszę więc nie pisać głupot
Szymański wszedł za Wlazłego. Gruszka wszedł za Świderskiego. W tamtym okresie Gruszka grał na przyjeciu z atakiem, a nie po przekątnej.
15 sty 21:10
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~jjjjUżytkownik anonimowy
~jjjj
No photo~jjjjUżytkownik anonimowy
do ~jaceny:
No photo~jacenyUżytkownik anonimowy
12 sty 18:09 użytkownik ~jaceny napisał
Wtedy zaczynał żelazna szóstka: Zagumny, Wlazły, Świderski, Winiarski, Kadziewicz, Pliński, Gacek (L), a zmiany które zadecydowały to Gruszka, za Świderskiego na przyjeciu i Szymański za Wlazłego na ataku. Pozdrawiam
Nic dodać, nic ująć :)
Chyba tylko podwójną zmianę Żygadło-Wlazły.
12 sty 23:19
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ko-kotUżytkownik anonimowy
~ko-kot :
No photo~ko-kotUżytkownik anonimowy
A ja pamiętam jeszcze mecz z ZSRR w finale którejś z Olimpiad w latach bodajże 70-tych. W 4 secie ZSRR miał dwie piłki meczowe, a w piątym prowadził 4:0. I od tego momentu rozpoczął się koncert gry Polaków, którzy pokazali siatkówkę na najwyższym (wtedy), naprawdę kosmicznym poziomie, wygrywając seta bodaj 15:10. To był okres Huberta Wagnera, którego nazywano "katem", ale wyniki go broniły.
12 sty 22:32
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii