Smarzek show! Polska wygrywa z Niemcami po tie-breaku

Polska - Islandia
 fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

Biało-czerwone po trudnym i pełnym zwrotów meczu na inaugurację mistrzostw pokonały Niemki. Kluczem były kapitalna postawa w ataku Malwiny Smarzek oraz gra w bloku.

Już w pierwszym meczu Polkom przyszło się mierzyć z jednym z faworytów grupy Niemcami. Wprawdzie drużyna ta również przeszła pokoleniową zmianę i nie prezentuje już tej siły, co jeszcze kilka lat temu – w 2011 i 2013 była wicemistrzem Europy – ale wciąż jest bardzo groźna. Wydawała się jednak w zasięgu biało-czerwonych.

 

I mecz pokazał, że Polki stać było na wygraną. Do starcia były bardzo dobrze przygotowane. Niemki zaczęły go od tego, co mają najlepsze. Rozgrywająca Denis Hanke wystawiała do swoich czołowych atakujących, Jennifer Geerties i Louise Lippmann. Dla naszych siatkarek nie było to żadnym zaskoczeniem. W ciemno przesuwał się do nich i łapały je na blok. Nasze siatkarki przez cały mecz prezentowały się świetnie w tym elemencie. Raz za razem blokowały ataki rywalek. Nie miały też problemu z przyjęciem zagrywki i generalnie grą w defensywie. Patrycja Polak, Martyna Grajbel, Agata Witkowska i rezerwowa, młodziutka, bo zaledwie 18-letnia Natalia Murek nie miały problemów z podbijaniem uderzeń Niemek. Niestety brakowało ataku. Długimi fragmentami mecz wyglądał jakby był pojedynkiem Malwiny Smarzek z Niemkami. Nasza atakująca ze swojego zadania wywiązywała się bez zarzutu. Nie bała się zbijać nawet przy potrójnym bloku. Wołosz próbowała ją odciążyć, szukała innych rozwiązań, ale na niewiele się to zdawało. Smarzek póki miała siły i była skuteczna Polki dotrzymywały kroku rywalkom, tym bardziej, że wciąż funkcjonował blok naszej drużyny. W drugim secie potrafiły je nawet zmieść z parkietu, ale wówczas Smarzek mogła liczyć też na wsparcie naszych środkowych, Agnieszki Kąkolewskiej i Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej. Z kolei w czwartym secie nasza atakująca nie zawiodła i choć Polki przegrywały już 15:19, końcówce skończył wszystkie ataki, doprowadzając do tie breaku.

 

W decydującym secie nasze zawodniczki zagrały wspaniale. Smarzek, do czego przyzwyczaiła, nie zadrżała ręka w ataku, Polak zagrywką odrzuciła rywali od siatki, a Kąkolewska absorbowała środkowe. I zdenerwowane Niemki pogubiły się. Niedokładnie przyjmowały, bojąc się skaczących Polek, myliły się w ataku i z rezygnacją przyjmowały kolejne ciosy. Tie brak zakończył się pogromem Niemek.

 

POLSKA – NIEMCY 3:2 (23:25, 25:15, 18:25, 25:23, 15:5)

 

POLSKA: Wołosz (4), Polak (9), Kąkolewska (14), Smarzek (36), Grajber (5), Efimienko-Młotkowska (6), Witkowska (libero) oraz Murek (1), Twardowska, Krzos (libero). Trener Jacek NAWROCKI.

NIEMCY: Hanke (5), Fromm (11), Pettke (6), Limmmann (21), Geerties (18), Schwertmann (1), Duerr (libero) oraz Kemmsies, Poll, Stigrot (7), Schoelzel (8). Trener Felix KOSLOWSKI.

Sędziowali Władimir Olejnik (Rosja) i Stephane Takaiszwili (Gruzja). Widzów 1000.

 

Przebieg meczu

I: 7:10, 14:15, 20:18, 23:25.

II: 10:6, 15:8, 20:12, 25:15.

III: 9:10, 13:15, 16:20, 18:25.

IV: 10:9, 14:15, 18:20, 25:23.

V: 5:1, 10:4, 15:5.

 

Bohaterka – Malwina SMARZEK.

Z tej samej kategorii