Jacek Nawrocki: Z obranej drogi nie zboczymy!

W składzie znajdują się tylko trzy siatkarki, które mają za sobą występy w mistrzostwach Europy. To Joasia Wołosz, Zuza Efimienko i Agata Witkowska, to doskonale ilustruje jak ta reprezentacja się zmieniła. Ukoronowanie bogatego sezonu międzynarodowego będą mistrzostwa Europy w Baku i Tbilisi. Wyjście z grupy cel minimum.

Polska - Cypr
 fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

Były - przegrane eliminacje mistrzostw świata w Warszawie i zwycięstwo w II Dywizji World Grand Prix w Ostrawie po pokonaniu w finale Korei Płd., a za tydzień „gwóźdź” sezonu międzynarodowego, czyli mistrzostwa Europy w Baku oraz Tbilisi - oto tegoroczna marszruta polskich siatkarek. Teraz przed nimi wyjazdowy towarzyski dwumecz z Holandią, czołowym zespołem świata. Jacek Nawrocki, selekcjoner reprezentacji, stara się odbudować dawny blask drużyny, stawia na młode zawodniczki, choć na swojej drodze trafia na różne i nieoczekiwane kłopoty, o czym mówi w rozmowie ze "Sportem".

WŁODZIMIERZ SOWIŃSKI: Zacznijmy od literki „B”. O absencji Bereniki Tomsi, reprezentacyjnej atakującej, w kuluarach wiele można usłyszeć. A jaka jest pańska opinia?

JACEK NAWROCKI: - Nie będzie jej w reprezentacji ze względów zdrowotnych i nie mam zamiaru się nad tym rozwodzić. Niemniej jej absencja mocno nam skomplikowała pracę w kadrze. Berenika była z nami przez ostatnie dwa sezony, odgrywała wiodącą rolę w drużynie i była podstawową atakującą. Nic jednak nie poradzę, bo sportowe życie nas nie rozpieszcza. W tej sytuacji Malwina Smarzek ponownie znalazła się na pozycji atakującej i liczę, że pokaże się z jak najlepszej strony. Przypomnę, że kłopoty zdrowotne miały również Natalia Mędrzyk (z domu Kurnikowska) oraz Gabriela Polańska. Absencja jednych zawodniczek stwarza jednak szansę innym. Trenowały z nami w Szczyrku Olivia Różańska i Martyna Łukasik, młode siatkarki, pełne zapału i niebawem to one będą stanowiły trzon zespołu. Jestem o tym przekonany.
Czy jest pan zadowolony z przebiegu przygotowań? Wybór Holandii jako ostatniego sparingpartnera był właściwy?
JACEK NAWROCKI: - Przygotowania do mistrzostw Europy to nie tylko kilka ostatnich tygodni, które spędziliśmy na zgrupowaniu w Szczyrku, na nie składa się przecież cały sezon międzynarodowy. Do eliminacji mistrzostw świata mieliśmy niewiele czasu, zaś potem przed turniejami eliminacyjnym World Grand Prix przebywaliśmy na zgrupowaniu w Brazylii i też graliśmy mecze kontrolne. Mamy za sobą udane występy w WGP, a w okresie przygotowawczym graliśmy już z Czeszkami oraz Białorusinkami. Teraz spotkamy się z Holandią, bo to zespół z najwyższej półki i jeden z kandydatów do podium w Baku. Tylko w spotkaniach z najlepszymi możemy się uczyć i dokonać postępu w naszej grze.
Czy rozegrał pan już w myślach zbliżające mistrzostwa Europy?
JACEK NAWROCKI: - Oj, wiele razy (śmiech). I nie tylko w myślach, bo przecież przygotowywaliśmy taktykę pod rywalki w naszej grupie eliminacyjnej. Przed nami trudne zadanie, bo na inaugurację spotykamy się z Niemkami i wcale nie ukrywam, że od wyniku tego spotkania będą zależały nasze dalsze losy. Potem czeka nas gospodarz turnieju - Azerbejdżan, którego potencjał w ofensywie porównywalny jest z Serbią, wicemistrzem olimpijskim. Na zakończenie gramy z Węgrami, zespołem dobrze znanym, bo przecież potykaliśmy w eliminacjach do tego turnieju. Przed nami trudne zadanie, ale chcemy awansować dalej. Jeżeli się uda, to znów trafiamy na wymagającego rywala z grupy gdzie grają: Rosja, Bułgaria, Turcja oraz Ukraina. Jednak na razie jestem myślami przy meczu z Niemcami, bo od niego pewnie będzie zależał układ w grupie. Gwoli przypomnienia - na turniej jedziemy w składzie, w którym tylko trzy siatkarki mają za sobą występy w mistrzostwach Europy. To Joasia Wołosz, Zuza Efimienko i Agata Witkowska, to doskonale ilustruje jak ta reprezentacja się zmieniła.
Które miejsce w mistrzostwach będzie pana satysfakcjonowało?
JACEK NAWROCKI: - Unikam takich deklaracji, bo wiele się może wydarzyć. Mnie przede wszystkim satysfakcjonuje praca jaką wykonały siatkarki. Wszyscy konsekwentnie zmierzamy do celu jaki sobie obraliśmy na początku naszej pracy. Idziemy właściwą drogą i wcale nie zamierzamy z niej zboczyć. Wszystkim potrzebna jest jednak cierpliwość, bo eksponowane miejsce w prestiżowych turniejach nie spadnie z nieba. Mniej jej nie brakuje...
Na zakończenie trudno o to nie zapytać: podobno los Ferdinando De Giorgiego jest przesądzony i pana wymienia się jako przyszłego selekcjonera męskiej kadry. I co pan na takie plany?
JACEK NAWROCKI: - W ogóle o tym nie myślę i to z prostej przyczyny. Reprezentacja siatkarzy ma trenera i to są tylko spekulacje. Pod drugie: jestem trenerem zespołu siatkarek i przed nami ważny występ. I pozostańmy przy tych wyjaśnieniach.


Biało-czerwone w Holandii
Rozgrywające: Marlena Pleśnierowicz i Joanna Wołosz; przyjmujące: Roksana Brzóska, Martyna Grajber, Natalia Murek, Patrycja Polak, Julia Twardowska; środkowa: Zuzanna Efimienka-Młotkowska, Agnieszka Kąkolewska, Maja Tokarska; atakujące: Monika Bociek, Malwina Smarzek; libero: Aleksandra Krzos i Agata Witkowska.

 

Z tej samej kategorii