Grzegorz Łomacz optymistą przed meczem ze Słowenią

Polska - Estonia
 fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

Polska na mistrzostwach Europy, po wygranej z Estonią gra dalej. W walce o ćwierćfinał na drodze ma do pokonania Słowenię.

Grzegorz Łomacz w ostatnim meczu grupy A w LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017, która rozgrywała swoje mecze w Gdańsku, po raz kolejny poprowadził zespół Ferdinando de Giorgiego do zwycięstwa.

– Każdy mecz podczas mistrzostw jest trudny, według mnie nie ma łatwych spotkań – zadeklarował kilka minut po meczu Grzegorz Łomacz. – W żadnym momencie się nie poddawaliśmy, a temperatura tego spotkania była wysoka – dużo zwrotów akcji, dużo długich wymian. Cieszymy się, że udało nam się utrzymać kontrolę podczas tego spotkania i mimo nawet paru punktów straty potrafiliśmy je wygrać. Dziś też nieźle zagraliśmy zagrywką. Mimo że nie było aż tylu asów, to jednak utrudniliśmy przyjęcie stronie estońskiej i łatwiej nam było grać. Staramy się poprawiać naszą grę z meczu na mecz – na pewno im dalej wchodzimy w ten turniej, tym lepiej gramy. Dlatego mam nadzieję, że każde kolejne spotkanie będzie w naszym wykonaniu coraz lepsze.

Estonia każdy mecz gra tak, jakby walczyła o życie. Zawsze natchnie ich do walki trener, a i oni sami chcieli też się pokazać i na pewno tworzą fantastyczny zespół – komplementował rywali i dodał: – Nie kalkulowaliśmy w tym meczu, na którego z rywali chcielibyśmy trafić. Zależało nam po prostu na tym, aby to wygrać.

Słowenia jest na pewno trudnym rywalem z europejskiej czołówki. Na razie tyle możemy o nich powiedzieć. Zmiana hali w każdym razie nie będzie nam przeszkadzała. Wiemy, że Słowenia grała dotychczas w Krakowie, ale my graliśmy tam przecież wcześniej też sporo meczów. Nie będzie to więc problemem – wyjaśnił siatkarz. – W tym roku graliśmy ze Słowenią sparingi w Spale. Wygraliśmy z nimi i wiemy, że możemy ich pokonać. Zapomnieliśmy już o dawnym meczu z mistrzostw Europy – to były inne czasy i inny turniej.

 

Z tej samej kategorii