Jarosław Kubiak: Europa zaskoczona

Siatkarska reprezentacja Rosji
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Całe nasze środowisko powinno otrzymać żółtą kartkę. Każdy z nas pracuje na końcowy efekt i wszyscy powinniśmy być tego świadomi - uważa jeden z cenionych trenerów siatkarskiej młodzieży.

Obrońcy mistrzowskiego tytułu, Francja, dopiero na 9. miejscu, biało-czerwoni kandydaci do podium o stopień niżej, Włochy i Bułgaria - mające wysokie aspiracje i oczekiwania - poza strefą medalową, w czołowej „4” Niemcy (srebrny medal) oraz Belgowie - oto plon 30. mistrzostw Europy, które odbyły się w naszym kraju. Złoto dla Rosjan, brąz dla Serbów, a więc zespołów wymienianych w gronie faworytów i to na długo przed rozpoczęciem turnieju.

 

Włodzimierz SOWIŃSKI: Jest pan zaskoczony takim układem sił - pytamy trenera koordynatora Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla, Jarosława Kubiaka.
Jarosław KUBIAK: - Myślę, że cała siatkarska Europa jest zaskoczona. Proszę mi wskazać kogoś, kto wytypował właśnie taką czwórkę walczącą o medale. Owszem, myślano o Rosjanach oraz Serbach, których brano pod uwagę do podium. Niemców i Belgów w tym gronie jednak nie było, ale oni w pełni wykorzystali swoją szansę. Do fazy medalowej awansowały drużyny, które wygrały grupy eliminacyjne i to jeszcze raz potwierdza tezę: chcesz być wysoko musisz zwyciężać od początku. Innej drogi nie ma. Niemcy w swoich szeregach mają dwie niezwykłe indywidualności, które wyraźnie zdystansowały rywali na pozycjach. Śmiem twierdzić, że rozgrywający Lukas Kampa był lepszy od Siergieja Grankina, który dostał nagrodę za grę na tej pozycji. Kampa potrafił świetnie wykorzystać umiejętności kolegów i chwała mu za to. Drugim wybitnym graczem jest Gyorgy Grozer i on dodaje jakości tej ekipie. Bez tych zawodników niemiecki zespół nie byłby w stanie zawędrować tak wysoko. Siła Belgów tkwi natomiast w kolektywie. Oni nie mają tak wybitnych postaci, choć Sam Deroo robił trochę zamieszania. Na tle innych był jednak w tym samym szeregu. Trener Vital Heynen potrafił umiejętnie kierować drużyną, wykorzystując atuty każdego zawodnika. To również jest sztuką i świadczy o świetnej znajomości każdego siatkarza.

Spodziewał się pan takiej dominacji Rosjan po tak słabym początku sezonu?
Jarosław KUBIAK: - Nie, bo Rosjanie mają dobrze ułożoną pracę i właściwie ustawione priorytety. Odpowiednio wcześniej na turniej Igrzysk Europejskich do Baku wysłali m.in. Michajłowa, Wolwicza, by się ogrywali i zdobywali doświadczenie. Z kolei w naszej reprezentacji grali m.in. Konarski czy Woicki, których umiejętności wszystkim były znane. W Lidze Światowej z kolei grali innym składem, zaś najlepsi wrócili na mistrzostwa Europy. Zabrakło Muserskiego, ale czy jego nieobecność była odczuwalna? Nie, bo Michajłow, który jest doskonale wyszkolony technicznie.

Kto, nie mówmy na razie o biało-czerwonych, pana najbardziej zawiódł?
Jarosław KUBIAK: - Nie będę odkrywcą, bo rozczarowali Francuzi, którzy po wygranej Lidze Światowej byli głównymi kandydatami do złota. A tak na marginesie, w gronie kolegów trenerów postawiłem na Polskę, ale rozrzut był spory. Francuzi mają wyraźne problemy wewnętrzne i stąd tak słabo się zaprezentowali. Nie wiem czy przypadkiem trener nie utracił sterowności nad ekipą. Trudno dawać młodym adeptom Francuzów za przykład, skoro po wyjściu z hotelu ostentacyjnie wyjmowali papierosy, paląc na oczach szkoleniowców i działaczy.

A co było przyczyną tak słabego występu biało-czerwonych?
Jarosław KUBIAK: - To niezwykle złożona sprawa i jest w niej kilka wątków. Nie jestem zwolennikiem budowania drużyny perspektywicznej z myślą o kolejnych igrzyskach, bo tak naprawdę nie wiemy, co się wydarzy po drodze i to jest strasznie odległa perspektywa. Jeżeli w tym sezonie najważniejsze były mistrzostwa Europy, to należy stworzyć taką drużynę, która byłaby w stanie walczyć o najwyższe cele. A tymczasem u nas na newralgicznej pozycji środkowych zdecydowano się eksperymentować. Powołano zawodników młodych i lepiej skaczących od bardziej doświadczonych, potrafiących w odpowiednim momencie wystawić ręce i zablokować rywala. Pliński, dla przykładu - mimo upływu lat - nadal jest jednym z kluczowych środkowych w PlusLidze. Owszem, nie jest już tak szybki jak 10 lat temu, ale wszystko nadrabia sprytem i cwaniactwem boiskowym. Kłos zrezygnował z kadry z powodów osobistych, ale kulisy - tak mi się wydaje - są nieco inne. Karolowi na początku sezonu międzynarodowego przypisano rolę czwartego środkowego, bo grać mieli inni. Uważam, że młodzież powinna przejść wszystkie szczeble wtajemniczenia i ma grać w reprezentacjach na wszystkich szczeblach wiekowych. Były mistrzostwa świata do lat 23 i właśnie tam młodzi powinni pojawić na parkiecie, by zdobywać niezbędne doświadczenie. W reprezentacji powinni grać najlepsi. Objawieniem ligowym był Łukasz Kaczmarek. Został powołany do reprezentacji i był jej niewątpliwie główną postacią. Tworzenie zespołu to niezwykle trudne zadanie, które - okazuje się - jest za trudne dla ich twórców.

Czy selekcjonerowi daje pan żółtą czy czerwoną kartkę? Powinien zostać na tym stanowisku?
Jarosław KUBIAK: - Całe nasze środowisko powinno otrzymać tę ostrzegawczą, żółtą kartkę. Każdy z nas pracuje na końcowy efekt i wszyscy powinniśmy być tego świadomi. Ferdinando De Giorgi - moim zdaniem - powinien zostać na stanowisku selekcjonera, choć otrzymał niezwykle surową lekcję, którą zapamięta do końca życia. Może z niej wyciągnie właściwe wnioski i wówczas - mam nadzieję - nie popełni już takich błędów, jakie popełnił. Przy selekcji trzeba wyważyć wszystkie proporcje, a odmładzać reprezentację należy krok po kroku.

Po mistrzostwach Bartosz Kurek i pański syn Michał zastanawiają się nad rezygnacją gry w reprezentacji. Jakie jest pańskie zdanie?
Jarosław KUBIAK: - Trochę niezręcznie jest mi się wypowiadać o tej sprawie. Może ograniczę tylko krótkiej opinii: jeżeli doświadczeni i z pewnym dorobkiem zawodnicy słyszą o odmłodzeniu zespołu, zastanawiają się nad swoją przyszłością. Lepiej więc samemu zrezygnować z gry w reprezentacji niż być z niej wyrzuconym. I na tym poprzestanę.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
~Amerykanin :
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
sport w Europie stał się mafijhny, należy odseperować młodzież od tych mafioso
6 wrz 09:08 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii