Zadowoleni mimo porażki, puchar nie dla Jastrzębskiego Węgla

W meczach 1/4 finału Pucharu Polski siatkarze ZAKSY pewnie awansowali. Sztuka ta nie udała się Jastrzębskiemu Węglowi.

ZAKSA Kedzierzyn Kozle - SKRA Belchatow
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle poważnie potraktowali swoje obowiązki i bez problemów ograli Krispol Wrześnię. Przyjazd mistrza Polski do Wrześni wywołał ogromne zainteresowanie. W mogącej pomieścić 600 widzów hali gimnazjum nr 2, zameldował się nadkomplet publiczności. Władze Krispolu postanowiły bowiem wpuścić kibiców na mecz za darmo. Nic dziwnego, że na kwadrans przed rozpoczęciem spotkania ochrona musiała zamknąć drzwi i ponad 100 sympatyków siatkówki odeszło z kwitkiem.
Trener ZAKSY, Andrea Gardini, w porównaniu z meczami ligowymi wprowadził w wyjściowej szóstce dwie zmiany. Od początku wyszli Kaimil Semeniuk (zastąpił Sama Deroo) oraz Krzysztof Rejno (za Łukasza Wiśniewskiego). Na grze mistrzów Polski negatywnie się to nie odbiło. Obaj znakomicie wypełnili swoje zadania. Ale i gospodarze mieli swoje pięć minut. W trzecim secie przegrywali 12:16, a mimo to zdołali zbliżyć się do rywali na dwa „oczka” (15:17). Na więcej mistrzowie Polski już im nie pozwolili. Wystarczyło, że przyspieszyli grę, wzmocnili zagrywkę i gra pierwszoligowca się załamała.
- Na początku było trochę tremy, taki mecz to zawsze coś innego od pierwszoligowego grania, coś nowego. Ale wiedzieliśmy z kim gramy, zrobiliśmy w trzecim secie 21 punktów, wstydu więc nie było, a kibice mogli wychodzić z hali zadowoleni. Poza tym warto było pomęczyć się w Pucharze Polski, by zmierzyć się z takim rywalem. Nie wiem, czy mój zespół będzie miał jeszcze kiedykolwiek okazję zagrać przeciwko drużynie mistrza Polski - ocenił szkoleniowiec Krispolu Marian Kardas.

 

Z kolei Jastrzębski Węgiel uległ ONICO Warszawa 2:3 i odpadł z dalszej rywalizacji w tych rozgrywkach. Goście mimo porażki w pierwszym secie, wyszli na prowadzenie 2:1. Ostatecznie okazali się słabsi niż zespół z Warszawy,a zwycięzcę meczu wyłonił dopiero tie-break. Zwycięski zespół w półfinale we Wrocławiu zmierzy się z PGE Skrą Bełchatów.

 

PP Krispol Września – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (19:25, 16;25, 21:25). Awans ZAKSY.
WRZEŚNIA: Antosik, Dobosz (9), Miaćkowiak (1), Iglewski (5), Jasiński (10), Kaźmierczak (2), Wroniecki (libero) oraz Napiórkowski (13), Troczyński (1), Pachocki, Pasiński, Brzóstowicz, Narowski, Matuszak (libero) Trener Maran KARDAS.
KĘDZIERZYN-KOŹLE: Toniutti (2), Semeniuk (10), Rejno (8), Torres (16), Buszek (7), Bieniek (9), Zatorski (libero) oraz Jungiewicz. Trener Andrea GARDINI.
Sędziowali Agnieszka Michlic (Bydgoszcz) i Zbigniew Wolski (Gorzów Wlkp.). Widzów 1100.
Przebieg meczu
I: 6:10, 6:15, 11:20, 19:25.
II: 8:10, 14:15, 15:20, 16:25.
III: 8:10, 12:15, 15:20, 21:25.
Bohater – Mateusz BIENIEK.

 

ONICO Warszawa – Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:23, 25:27, 16:25, 25:19, 15:13)

ONICO Warszawa: Gjorgiew, Brizard, Wrona, Nowakowski, Włodarczyk, Kwolek, Wojtaszek (libero) oraz Vernon-Evans, Samica, Firlej

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Kosok, Sobala, De Rocco, Hidalgo Oliva, Gdowski (libero) oraz Quiroga, Boruch, Ernastowicz

Sędziowali Skowroński, Heyducki.

 

Z tej samej kategorii